Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Jacek Piechota: Korupcja to największy problem Ukrainy

Rzeczpospolita
Nasza gospodarka potrzebuje Ukraińców. Współpraca idzie ku lepszemu - mówi Jacek Piechota, prezes Polsko Ukraińskiej Izby Gospodarczej.

Ukraina zmaga się obecnie z wieloma problemami, a jednym z największych jest walka z korupcją. MFW ogłosił w ubiegłym tygodniu, że ze względu na niedostateczne działania podejmowane przez rząd w tym zakresie odkłada przyznanie Ukrainie kolejnej transzy pomocy finansowej.

- Sygnał płynący z MFW to wbrew pozorom dobry sygnał dla Ukrainy i jej elit – podkreśla Jacek Piechota. Decyzja może bowiem skłonić ukraiński rząd do podjęcia bardziej zdecydowanych i konsekwentnych kroków w przeciwdziałaniu przestępstwom gospodarczym.

- W walce z korupcją nie ma prostych rozwiązań, szczególnie kiedy tkwi ona głęboko w mentalności – mówi. Jak zaznacza, wniknęła ona niemal całkowicie do struktur społecznych Ukrainy i stała się powszechnym sposobem na załatwienie codziennych spraw. Znacznie częściej spotyka się tam również z postawą przyzwalającą niż w Polsce.

Jednym ze sposobów walki z korupcją już wdrożonych przez ukraińskie władze jest nowy system zamówień publicznych Prozorro. Obecny gubernator Odessy Saakaszwili jest również znany ze swoich aktywnych działań antykorupcyjnych.

Czy konflikt między Polską a Ukrainą wokół uchwały wołyńskiej wpłynie negatywnie na kontakty gospodarcze obydwu krajów?

- W relacjach międzypaństwowych będziemy mieli pewnie czas trudniejszy i kryzysowy – przyznaje Jacek Piechota, jednak uspokaja, że napięta sytuacja polityczna nie powinna w istotny sposób rzutować na relacje gospodarcze.

W Polsce legalnie pracuje obecnie ok. milion Ukraińców. Czy ich liczba będzie rosnąć?

Jacek Piechota podkreśla, że to czynniki ekonomiczne decydują to tym, że Ukraińcy u nas pracują, nie sytuacja polityczna, jak przekonywała ostatnio premier Beata Szydło.

- Czy będzie ich więcej? Będzie – uważa Piechota. Jak zaznacza, w najbliższym czasie będziemy jednak obserwować również przemiany na rynku pracy w Ukrainie. Na zachodzie kraju zaczyna brakować pracowników, którzy szukają wyższych standardów życia za granicą. To może skłonić ukraińskich pracodawców do podwyższenia płac, by utrzymać więcej pracowników w kraju.

- Nasza gospodarka potrzebuje Ukraińców – podkreśla Piechota. – Potrzebujemy jednak lepiej uregulować system dopuszczania do pracy i wydawania zezwoleń.

Na Ukrainie wytworzył się już czarny rynek oświadczeń pracodawców, gdzie fałszowane są zezwolenia na pracę zagranicznych pracodawców, będące podstawą do uzyskania wizy. Polski rząd podjął już działania w celu zaradzenia temu problemowi, m. in. ma zostać wprowadzona ewidencja oświadczeń polskich pracodawców. - To idzie ku lepszemu – podsumował Piechota.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL