Giełda

Wall Street poluje na rynkach wschodzących

Bloomberg
Południowoafrykański rand, kolumbijskie peso, indyjskie obligacje oraz akcje chińskich spółek wydają się być główną atrakcją dla wielkich graczy finansowych kojarzonych z Wall Street.

Do powrotu na emerging markets inwestorów zachęcają tacy potentaci jak Goldman Sachs, JPMorgan Chase, Morgan Stanley, czy Societe Generale. Szczególne wzięcie, jak pisze Bloomberg, powinny mieć tanie waluty, akcje i obligacje , które mocno oberwały podczas ostatniej wyprzedaży spowodowanej przez umacniającego się dolara i rosnące rentowności obligacji amerykańskich.

Jednak, jak zauważają eksperci francuskiego banku Societe Generale, operującego również na Wall Street, czasy, kiedy zarządzający pieniędzmi mogli korzystać z wysokiego tempa wzrostu gospodarczego i niskiej inflacji pompujących stopy zwrotu z inwestycji w aktywa większości młodych rynków, dawno minęły.

"Świat bardzo szybko odszedł od optymistycznego scenariusza (Goldilocks scenario-red.) w którym inwestorzy mogli zarabiać na różnych klasach aktywów. W nowym otoczeniu konieczna jest znacznie większa doza wyrafinowania" napisał w raporcie Alain Bokobza, strateg Societe Generale.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL