Giełda

Cyrk z GetBackiem w roli głównej. Spółka oszukuje i manipuluje kursem?

parkiet.com
Windykator poinformował rano, że prowadzi negocjacje w PFR i PKO BP w sprawie finansowania w kwocie do 250 mln zł. Problem w tym, że wymienione podmioty nic o tym nie wiedzą i stanowczo temu zaprzeczają.

Strony prowadzą negocjacje mające na celu ustalenie pozostałych warunków finansowania. Strony przewidują zakończenie negocjacji oraz podpisanie stosownych umów dotyczących finansowania w jak najszybszym terminie - poinformował GetBack.

Szybko jednak informacje te zostały zdementowane. "Polski Fundusz Rozwoju nie prowadzi i nie prowadził żadnych negocjacji ze spółką GetBack w żadnym zakresie, a w szczególności dotyczących finansowania. PFR otrzymał od prawnika spółki pewne informacje o spółce. PFR poinformował prezesa zarządu, że nie jest zainteresowany analizą potencjalnych transakcji z udziałem GetBack. W związku z komunikatem GetBack, PFR zawiadomi KNF o potencjalnym ryzyku manipulacji kursem" - poinformował PFR.

Informacje podane przez GetBack zdementowało też PKO BP. "PKO Bank Polski stanowczo zaprzecza, jakoby prowadził jakiekolwiek uzgodnienia czy negocjacje z tą spółką, a w szczególności negocjacje dotyczące finansowania lub zaangażowania kapitałowego" - czytamy w oświadczeniu.

Jakby tego było mało, Quercus TFI poinformował, że zarząd GetBack zwrócił się prośbą do firmy o przesunięcie terminu wykupu obligacji z 13 na 18 kwietnia. Chodzi o papiery o wartości 10 mln zł.

Rada nadzorcza chce wyjaśnień od zarządu GetBacku (godz. 12.20)

Informacja o rzekomych negocjacjach GetBacku z PFR i PKO BP w sprawie finansowania zelektryzowała dziś rynek. Do gry postanowiła wkroczyć rada nadzorcza spółki.

- Rada nadzorcza zwróciła się z prośbą do zarządu o pilne wyjaśnienie sytuacji. Mamy świadomość, że spółka pracuje nad zmianą struktury bilansu, natomiast w trakcie każdego takiego procesu niezwykle ważna jest wyważona, rzetelna komunikacja z rynkiem, i tego oczekujemy od zarządu – powiedział „Parkietowi” Wojciech Łukawski, wiceprzewodniczący rady nadzorczej GetBacku.

Jeszcze dziś rada nadzorcza spółki ma się zebrać i decydować o dalszych krokach. 

KNF chce wyjaśnień od GetBacku. Akcje i obligacje zawieszone (godz. 13.30) 

GPW zdecydowała o zawieszeniu obrotu akcjami i obligacjami windykatora. Jako przyczynę podano „interes i bezpieczeństwo uczestników obrotu”.

Akcjami GetBacku można było handlować dziś tylko przez chwilę. I tak zdążyły jednak one stracić ponad 17 proc. Mocna przecena dotknęła również obligacje firmy na rynku Catalyst. Notowania najpłynniejszych walorów zjechały poniżej 50 proc. wartości. Prawdopodobnie, gdyby akcjami i obligacjami, może byłoby dalej handlować ich cena byłaby jeszcze niższa. To oczywiście reakcja na nieprawdziwe informacje, jakie spółka przekazała dziś rano, które dotyczyły rzekomego finansowania od PFR i PKO BP.

Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie internetowej GPW, zawieszenie ma obowiązywać do końca dzisiejszej sesji.

Całej sprawie przygląda się już KNF. - Komisja Nadzoru Finansowego wyjaśnia z emitentem oraz z podmiotami zainteresowanymi sprawę przekazanego raportu dotyczącego negocjacji Getbacku z Polskim Funduszem Rozwoju i PKO BP. Jesteśmy w kontakcie z Giełdą Papierów Wartościowych i z BondSpot w sprawie dotyczącej notowania papierów wartościowych emitenta – usłyszeliśmy w biurze prasowym KNF.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL