Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Fundusze Europejskie

Połowa pieniędzy z UE rozdzielona

Bloomberg
Rozdzielono już 156 mld zł z polityki spójnoœci. Zrealizowano więc plan resortu rozwoju na 2017 r. – do końca roku odbiorców znalazło 50 proc. puli przewidzianej na lata 2014–2020.

Resort rozwoju planował, że tzw. instytucje poœredniczšce, a więc dystrybuujšce œrodki unijne, do końca br. rozdzielš co najmniej połowę pieniędzy przyznanych Polsce z polityki spójnoœci na krajowe i regionalne programy operacyjne. Choć nie był to plan przesadnie ambitny, to – jak się okazuje – dobrze wyliczony, bo najœwieższe dane upublicznione przez ministerstwo (z 17 grudnia br.) wskazujš, że podpisano z beneficjentami 28 213 umów na 251,6 mld zł, w tym wkład UE wynosi 156 mld zł, co stanowi 50,7 proc. dostępnych funduszy z Unii.

– Naszym celem była ogólna kontraktacja na poziomie 50 proc. na koniec br. i to się udało – mówi Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju. I jak podkreœla, kontraktacja, czyli zawarcie umów o dofinansowanie projektów z beneficjentami, jest obecnie kluczowa, bo uruchamia inwestycje, które następnie wpływajš na całš gospodarkę. Jak twierdzi Kwieciński popyt na dotacje się utrzymuje. – Z dwukrotnoœci wniosków w stosunku do dostępnych budżetów dochodzimy do trzykrotnoœci – mówi wiceminister.

W regionach wolniej

Choć w skali kraju cel osišgnięto, to jednak pienišdze unijne sš dzielone w różnym tempie, zarówno na poziomie krajowym, jak i regionalnym.

– Nadal utrzymuje się zauważalne zróżnicowanie pomiędzy krajowymi i regionalnymi programami operacyjnymi (RPO). Fundusze europejskie sš szybciej inwestowane w programach krajowych zarzšdzanych przez ministra rozwoju. Niestety, nadal wolniej, mimo ostatniego przyœpieszenia, realizowane sš RPO – mówi Kwieciński i przytacza dane, z których wynika, że ogółem œrednio w programach krajowych rozdzielono 53 proc. pieniędzy, a w RPO 44 proc. Podobnie jest z wydatkami, a więc z pieniędzmi rozliczonymi już z beneficjentami za realizację dotowanych projektów (bšdŸ ich całoœć, bšdŸ częœć). Na poziomie krajowym rozliczono 14 proc. pieniędzy, a w regionach tylko 8 proc. Ogółem z beneficjentami rozliczono 52,7 mld zł, a w częœci dofinansowania UE 38,1 mld zł.

– Wydatki ogółem sš zbliżone do tych z analogicznego okresu 2007–2013 – zapewnia Kwieciński i wraca do tematu RPO. Wskazuje, że dotychczas tylko cztery regiony: Pomorze (73 proc.), Wielkopolska (56 proc.), Opolskie (51 proc.) i Lubuskie (50 proc.), zrealizowały plan objęcia do końca br. umowami połowy dostępnych œrodków.

– To liderzy, ze szczególnš pozycjš Pomorza, którego program jest realizowany najszybciej w kraju zarówno jeœli porównamy wszystkie RPO, jak i programy krajowe – mówi.

– Zanim rozpoczšł się okres programowania na lata 2014–2020, jako samorzšd województwa dokładnie wiedzieliœmy, jakie przedsięwzięcia chcemy zrealizować choćby w takich obszarach, jak transport, edukacja, turystyka czy ochrona zdrowia – mówi Jan Szymański, dyrektor Departamentu Programów Regionalnych w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. – Znajšc konkretne przedsięwzięcia, przygotowaliœmy wczeœniej dokumentacje projektowš oraz uruchomiliœmy procedury konkursowe i przetargowe. Dlatego nasze projekty sš relatywnie mocno zaawansowane, a co za tym idzie, i cały program. Bioršc pod uwagę koniecznoœć szybkiej jego realizacji i wydatkowania funduszy, co wynika z nowych zasad unijnych, zbudowaliœmy spójny i przejrzysty system tylko z trzema instytucjami poœredniczšcymi, który sprostał temu wyzwaniu – dodaje Szymański. Wskazuje też, że jednym z czynników, które majš decydujšcy wpływ na zaawansowanie pomorskiego RPO, jest doœwiadczony zespół urzędników, którzy skomplikowanš materię realizacji programów operacyjnych przećwiczyli w poprzednich okresach programowania: 2004–2006 i 2007–2013.

– Należš im się największe podziękowania. Zatrzymanie ich w służbie publicznej to w tej chwili główne wyzwanie instytucji zarzšdzajšcej naszego RPO – podkreœla Szymański.

Jednak, jak wskazuje Kwieciński, nie wszędzie realizacja RPO przebiega tak sprawnie. – Niestety, poza grupš liderów mamy też grupę maruderów, do których zaliczajš się przede wszystkim województwa: œwiętokrzyskie (27 proc. kontraktacji), warmińsko-mazurskie (32 proc.) i kujawsko-pomorskie (33 proc.) – wylicza wiceminister.

Plany na lata 2018–2019

Pytany o plany resortu na przyszły rok Kwieciński podkreœla, że lata 2018–2019 będš nadal stały pod znakiem zawierania umów. – Przez najbliższe dwa lata będziemy chcieli rozdzielić większoœć pozostałych œrodków, aby pod koniec perspektywy lokować co najwyżej pojawiajšce się oszczędnoœci. Zdajemy sobie jednak sprawę, że proces ten powinien przebiegać doœć równomiernie, i to z kilku powodów. Mamy sporo pieniędzy, a kumulacja inwestycji w jednym okresie może skutkować niekorzystnymi zjawiskami, takimi jak wzrost cen czy problemy z transportem materiałów. Szczyt inwestycyjny może też nasilić problem braku ršk do pracy, co jest szczególnie dotkliwe w branży budowlano-montażowej – tłumaczy wiceminister.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL