Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Fundusze Europejskie

Mozolne łatanie nowego budżetu unijnego

Bloomberg
Bruksela broni polityki spójnoœci i rolnej przed cięciami po 2020 r. Ale oszczędnoœci i tak będš.

Komisja Europejska (KE) przedstawi w maju projekt wieloletnich ram finansowych po 2020 roku. W Brukseli odbyła się w poniedziałek konferencja z udziałem wysokiej rangi polityków na ten temat i można już na tej podstawie wycišgać pierwsze wnioski odnoœnie do kierunku, w jakim będš szły finanse europejskie.

Ostra walka

Przede wszystkim już teraz widać, że walka o obronę polityki spójnoœci i wspólnej polityki rolnej (WPR) będzie ostra.

Można to wywnioskować z obrony tych polityk, jakš przedstawili przewodniczšcy KE Jean-Claude Juncker oraz komisarz ds. budżetu Günther Oettinger. Obaj przekonywali, że obie te polityki sš ważne. Mogš podlegać reformom, uproszczeniom, modernizacji, ale nie należy dokonywać drastycznych cięć.

– Pomysł niektórych rzšdów, że wystarczy zrobić cięcia w polityce spójnoœci i we wspólnej polityce rolnej i tym samym załatwimy sprawę brakujšcych pieniędzy w budżecie, jest niewłaœciwy – powiedział Juncker.

Przypomniał, że to dzięki WPR Unia Europejska ma od 1964 roku niezależnoœć żywnoœciowš.

Z kolei, jak wskazywali zarówno Oettinger, jak i obecny na konferencji jego rodak minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel, polityka spójnoœci służy wszystkim państwom UE, nie tylko tym, które sš wykazane rachunkowo jako jej najwięksi beneficjenci.

Dotyczy to zresztš całego budżetu Unii, który często jest analizowany z podziałem na płatników netto i beneficjentów netto. Największym w tej pierwszej grupie sš Niemcy, największym w drugiej – Polska.

– Słyszę w moim kraju często o płatnikach netto. Chcę powiedzieć, że to Niemcy sš największym beneficjentem netto budżetu UE: w ujęciu politycznym, gospodarczym i finansowym – powiedział Gabriel.

Przypomniał, że 60 proc. niemieckiego eksportu idzie do innych państw Unii. To byłoby niemożliwe, gdyby nie stabilnoœć i dobrobyt budowany w tych krajach z pomocš unijnych pieniędzy.

„Dwie dziury"

Nawet jednak jeœli zgodzimy się, że polityka spójnoœci i polityka rolna tworzš wartoœć dodanš dla całej UE, a z budżetu Wspólnoty korzystajš też płatnicy netto, to trzeba rozwišzać poważny problem brakujšcych funduszy.

– Mamy dwie „dziury". Jedna po stronie dochodów wynikajšca z brexitu, oznaczajšca ubytek rocznie ok. 13 mld euro. Druga to nowe wyzwania po stronie dochodów – mówił Oettinger.

Dlatego jakieœ cięcia w dwóch największych tradycyjnych kategoriach wydatków, czyli polityce spójnoœci i rolnej, będš konieczne. Choć cišgle pozostanš one głównymi kategoriami stanowišcymi każda ok. 30–35 proc. budżetu.

Pojawiš się jednak nowe wyzwania, jak bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne Unii, tworzenie miejsc pracy, szczególnie dla młodych ludzi, polityka obronna, migracja.

Komisja jasno mówi, że pewne już istniejšce wydatki nie mogš być zredukowane, np. program wymiany akademickiej „Erasmus+". A niektóre na pewno muszš być zwiększone, jak np. program „Horyzont", czyli finansowania badań naukowych i innowacyjnoœci.

Komisja chciałaby jednak, żeby brakujšce pienišdze pochodziły tylko częœciowo z cięć dotychczasowych wydatków. Reszta ma być sfinansowana z nowych dochodów, czyli państwa członkowskie musiałyby zdecydować o zwiększeniu składek. Do tej pory budżet UE stanowił 1 proc. unijnego produktu narodowego brutto.

– Proponujemy, żeby po 2020 roku wynosił ponad 1,1 proc., ale mniej niż 1,2 proc. PNB – powiedział Oettinger.

Do tego, podobnie zresztš jak do innych decyzji dotyczšcych podziału pieniędzy, potrzebna będzie jednomyœlnoœć państw członkowskich.

Napięte terminy

Czasu nie ma wiele, bo Komisja nalega, żeby ostateczna decyzja została podjęta w maju 2019 roku. Bo jeœli to się nie uda, to nowy budżet będzie znów wdrażany ze znacznym opóŸnieniem, tak jak ma to miejsce w przypadku obecnego, na lata 2014–2020.

A do przyjęcia budżetu potrzebna jest zgoda państw członkowskich, ale potem Parlament Europejski współtworzy regulacje dotyczšce zasad wydawania pieniędzy. A już w maju lub czerwcu 2019 roku będš wybory do PE.

Polska w obecnej perspektywie finansowej ma ok. 80 mld euro na politykę spójnoœci. W nowej na pewno dostanie mniej ze względu na konieczne cięcia, ale też funduszy ogółem. Ale też ze względu na zapowiadane już zmiany w ich przeznaczeniu. Komisarz Oettinger zasugerował, że wydatki zwišzane z politykš migracyjnš mogłyby być finansowane z polityki spójnoœci.

Obecna perspektywa finansowa opiewa na siedem lat. Komisja proponuje, żeby następna, jako ostatnia, miała taki sam czas trwania. Kolejne byłyby już pięcioletnie.

Opinia

Jan Olbrycht | stały sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. wieloletnich ram finansowych UE po 2020 roku

W wystšpieniach Junckera i Oettingera widać zmianę retoryki, ale nie zmianę podejœcia. Ta retoryka przeznaczona jest dla płatników netto i ma ich przekonać, żeby nie dokonywać wielkich cięć w polityce spójnoœci i wspólnej polityce rolnej. To argumenty znane w Polsce, że beneficjentami funduszy europejskich sš też gospodarki silne. Juncker rozumie, że polityka spójnoœci służy też lepszej ocenie UE w krajach z niej korzystajšcych. I zmienia się definicja europejskiej wartoœci dodanej. To już nie tylko transeuropejskie drogi, ale też te Bułgarii, bo ona służy podniesieniu dobrobytu w tym kraju. Chodzi o takie cele, które nie mogłyby być zrealizowane w ogóle lub w znacznie bardziej ograniczonej skali, bez unijnych pieniędzy. Ale cięcia sš konieczne i już widać, że polityka spójnoœci będzie inna. Nikt nie ukarze Polski wprost za nieprzyjmowanie uchodŸców. Ale fundusze europejskie będš zachętš dla działań na rzecz ich integracji.

W brukseli o Polsce

Juncker w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ARD, który będzie opublikowany we wtorek, podkreœlił, że nie jest zwolennikiem obcinania dotacji unijnych za łamanie praworzšdnoœci.

– Nie może tworzyć w Europie Œrodkowej wrażenia, że w Unii rzšdzi Europa Zachodnia – stwierdził szef Komisji Europejskiej według zapisu rozmowy udostępnionego „Rzeczpospolitej".

We wtorek wieczorem premier Mateusz Morawiecki spotka się na kolacji z przewodniczšcym Komisji Europejskiej Jeanem-Claude'em Junckerem. Głównym tematem rozmowy będzie praworzšdnoœć i wniosek KE ws. uruchomienia artykułu 7 unijnego traktatu przeciw Polsce.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL