Firma

Jak przedsiębiorca uczestniczący w zmowie cenowej może uniknąć kary

123RF
Zmowy cenowe zaliczane są do najbardziej szkodliwych i najtrudniejszych do wykrycia naruszeń prawa konkurencji. Ze względu na swój niejawny charakter, przedsiębiorcy potrafią latami trwać w nielegalnym porozumieniu, negatywnie wpływając na gospodarkę. Instytucją pozwalającą na przerwanie zmowy, a jednocześnie uniknięcie surowych kar jest program ich łagodzenia – leniency.

Wymiernym dowodem na opłacalność skorzystania przez przedsiębiorcę z programu leniency jest przykład spółki SWISS KRONO, która uniknęła gigantycznej kary finansowej w wyniku decyzji kończącej postępowanie antymonopolowe, w sprawie zmowy producentów płyt do produkcji mebli.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał 28 grudnia 2017 r. decyzję rozstrzygającą sprawę producentów płyt drewnopochodnych, używanych m.in. do produkcji mebli. Postępowanie antymonopolowe dowiodło, iż przedsiębiorcy przez prawie 4 lata (tj. od 2008 r. do 2011 r.) ustalali w porozumieniu ceny oraz wymieniali się poufnymi informacjami. Urząd doprowadził do rozbicia kartelu i w konsekwencji na zmawiające się firmy została nałożona kara finansowa w łącznej wysokości ponad 135 mln zł. Jak wyjaśnił podczas konferencji prasowej prezes UOKiK Marek Niechciał jest to trzecia co do wysokości kara pieniężna, jaka została nałożona w historii UOKiK. W zmowie cenowej uczestniczyło aż pięciu przedsiębiorców, należących do trzech grup kapitałowych. Mowa tu o następujących przedsiębiorcach: Kronospan Szczecinek, Kronospan Mielec, Pfleiderer Group, Pfleiderer Wieruszów oraz Swiss Krono. Pracownicy urzędu pozyskali dowody w trakcie niezapowiedzianych przeszukań dokonanych u przedsiębiorców. Na tej podstawie wskazano, że podejrzewani o zmowę uczestnicy kartelu dokonywali ustaleń cen, stosując odpowiednie mechanizmy kontrolne i systemy wymiany informacji.

Fakt, iż zmowa cenowa została wykryta, a sprawa doprowadzona do końca, zawdzięczać należy nie tylko przeprowadzonej kontroli, ale przede wszystkim współpracy z UOKiK, jakiej podjęła się jedna z firm, w ramach programu łagodzenia kar – leniency. Jak wyjaśnił prezes UOKiK, na taki krok zdecydowało się jeszcze dwóch innych uczestników zmowy, ale było już za późno, a przekazane przez nich informacje nie miały istotnego znaczenia dla sprawy.

Czym dokładnie jest leniency

Leniency jest to narzędzie umożliwiające przedsiębiorcy, który zawarł antykonkurencyjne porozumienie, ubieganie się o całkowite zwolnienie z kary finansowej lub o częściową redukcję jej wymiaru. Warunkiem skorzystania z leniency jest przyznanie się do udziału w porozumieniu i dostarczenie prezesowi UOKiK informacji oraz dowodów potwierdzających istnienie zakazanej praktyki.

Wniosek leniency można złożyć pisemnie bądź ustnie, poprzez utrwalenie treści wniosku za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk. Należy wyjaśnić, iż jedynie przedsiębiorca, który jako pierwszy złoży wniosek leniency i spełni przesłanki wymienione w przepisach u.o.k.k., może liczyć na całkowite zwolnienie z kary pieniężnej. Pozostali uczestnicy porozumienia, którzy złożą taki wniosek i spełnią ustawowe przesłanki mogą liczyć na redukcję kary w kolejności:

- drugi wnioskodawca – redukcja kary do nie więcej niż 50 proc.,

- trzeci wnioskodawca – redukcja kary do nie więcej niż 30 proc.,

- pozostali – redukcja kary do nie więcej niż 20 proc..

Potocznie leniency bywa porównywane do instytucji świadka koronnego, funkcjonującej w prawie karnym i pozwala wyeliminować z rynku porozumienie ograniczające konkurencję. Należy wyjaśnić, że zakaz porozumień stanowiących tzw. praktykę ograniczającą konkurencję został zdefiniowany w art. 6 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (tj.: DzU z 2017 r., poz. 229 ze zm.; dalej: „u.o.k.k."). W 2017 r. do urzędu wpłynęło pięć wniosków leniency.

Z kim firma wymienia informacje

Praktyka wymiany informacji pomiędzy konkurentami staje się coraz częściej zauważalnym zachowaniem rynkowym. Niejednokrotnie zdarza się, że funkcjonowanie przedsiębiorców w danej branży przyjmuje postać hybrydową, określaną przez unijne prawo konkurencji jako „kooperencję" (ang. coopetition, czyli zachowanie z pogranicza kooperacji i konkurencji). Naruszenia wynikające z wymiany sensytywnych informacji są oceniane przez UOKiK ze względu na skutki, jakie potencjalnie mogą wywołać na danym rynku. Przedsiębiorcy powinni zdawać sobie sprawę, jakie sytuacje narażają ich na naruszenie zakazu praktyk ograniczających konkurencję. Są to w szczególności:

- uzgodnienia telefoniczne dotyczące, np. podwyżki cen,

- wymiana niejawnych informacji dotyczących klientów, kosztów produkcji, obrotów, sprzedaży, mocy produkcyjnych, jakości, planów marketingowych, zagrożeń, inwestycji, technologii,

- przesyłanie danych o planowanych warunkach ofert,

- uzgodnienia na spotkaniach branżowych (targach), np. przedstawicieli konkurencyjnych firm,

- milcząca / dorozumiana koordynacja zachowań przedsiębiorców.

Jakie źródło

Skąd UOKiK pozyskuje informacje na temat zakazanych praktyk? Co do zasady, źródła pozyskania informacji przez UOKiK można podzielić na źródła zewnętrzne i źródła wewnętrzne. Najważniejsze z nich >przedstawia tabela obok. ?

Zdaniem autorki

Aleksandra Berger, prawnik Kancelaria Schampera Dubis Zając i Wspólnicy Sp. k.redaktor bloga „Spóła i prawo"

Podsumowując, wieloletni kartel producentów płyt do produkcji mebli został rozbity. Jak podkreśla UOKiK, przez zmowę cenową wszyscy płacili drożej za meble. Branża meblowa generuje prawie 2 proc. polskiego PKB, stąd też komentowana zmowa cenowa mogła wywrzeć negatywny wpływ na gospodarkę krajową. Po pierwsze, skutki tego porozumienia odczuli kontrahenci, którzy płacili wyższe stawki za płyty służące m.in. do produkcji mebli. Po drugie, skutki te mogli odczuć również pośrednio konsumenci – droższa cena płyt wiórowych i pilśniowych mogła wpłynąć na to, że płacili więcej za meble. Należy dodać, iż postępowanie w sprawie było prowadzone także na podstawie przepisów unijnych, a ostateczna decyzja wydana przez prezesa UOKiK konsultowana była z Komisją Europejską. Udowodnione zostało, iż niedozwolone praktyki pięciu przedsiębiorców mogły mieć wpływ na handel między państwami członkowskimi Unii Europejskiej.

Decyzja wydana przez prezesa UOKiK nie jest ostateczna, a spółki mogą się od niej odwołać do sądu. Z komunikatu prasowego Pfleiderer Group wynika, że odwołanie złoży zarówno Pfleiderer Group, jak i Pfleiderer Wieruszów, gdyż w wyniku audytu wewnętrznego spółka nie zidentyfikowała naruszeń prawa konkurencji, które uzasadniałyby wydanie decyzji nakładającej karę.

Prezes UOKiK określił wydaną decyzję jako jedną z najważniejszych w ostatnich latach. Należy zatem zdawać sobie sprawę z wysokości kar finansowych, jakie za naruszenia prawa antymonopolowego mogą zostać nałożone przez prezesa UOKiK. Za udział w zmowie cenowej lub innym porozumieniu ograniczającym konkurencję, przedsiębiorcom grozi kara pieniężna w wysokości do 10 proc. obrotu z roku poprzedzającego rok wydania decyzji przez prezesa UOKiK. ?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL