Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Firma

Leasingobiorca przejmuje roszczenia za wady auta - wyrok Sšdu Najwyższego

123RF
Gdy w leasingowanej rzeczy uwidoczni się wada, np. zapali się instalacja, korzystajšcy z niej może zażšdać odszkodowania bezpoœrednio od sprzedawcy.

Korzystajšcy z leasingowanej rzeczy przejmuje uprawnienia nie tylko z rękojmi i gwarancji, ale też odszkodowania na ogólnych zasadach – przesšdził Sšd Najwyższy.

Sprawa dotyczyła samochodu,a to one najczęœciej sš przedmiotem leasingu, ale nie tylko. Z danych Zwišzku Polskiego Leasingu wynika, że firmy leasingowe sfinansowały nabycie aut za blisko 34 mld zł, a maszyn i innych urzšdzeń za ponad 13 mld zł.

Auto z wadš

Kwestia ta wynikła w sprawie, w której Barbara D., przedsiębiorca, zażšdała odszkodowania za wady samochodu, w którym zapaliła się instalacja. Biegły ustalił, że stało się to bez jej winy. Rekompensaty zażšdała bezpoœrednio od sprzedawcy – spółki Auto Serwis, należšcej do koncernu produkujšcego te samochody, a nie od leasingodawcy. Sšdy Rejonowy i Okręgowy w Legnicy żšdanie oddaliły. Uznały bowiem, że Barbara D. nie ma tzw. legitymacji do dochodzenia takich roszczeń od zbywcy samochodu, który sprzedał go nie jej, czyli w języku leasingu korzystajšcemu, ale firmie leasingowej, czyli tzw. finansujšcemu, i to on przekazał samochód Barbarze D. do korzystania w ramach umowy leasingu.

Sšd Najwyższy skupił się na wykładni art. 709 (8) § 2 kodeksu cywilnego, kluczowego dla tej kwestii. Mówi on, że z chwilš umowy między finansujšcym a zbywcš uprawnienia finansujšcego (firmy leasingowej) względem zbywcy z tytułu wad rzeczy (z wyjštkiem odstšpienia od tej umowy) przechodzš na korzystajšcego – tu Barbarę D. A to dlatego, że o przedmiocie leasingu decyduje korzystajšcy, a finansujšcy, jak sama jego nazwa wskazuje, jest tylko inwestorem finansujšcym nabycia rzeczy i jej używanie. To korzystajšcy ma stycznoœć z wyleasingowanš rzeczš (przeciętnie na dziesięć lat), przy czym umowa zazwyczaj przewiduje tzw. opcję wykupu, co tu zresztš nastšpiło. Tę zasadę potwierdza obowišzek finansujšcego, aby wydał korzystajšcemu z rzeczy dokumenty jej dotyczšce – wskazał SN. I dodał, że sš to zasady wprowadzone do prawa polskiego w 2000 r. z konwencji UNIDROIT z 1988 r. o międzynarodowym leasingu finansowym.

Kto korzysta, ten żšda

– Korzystajšcy z rzeczy uzyskuje zatem wszelkie uprawnienia z tytułu wad rzeczy, przysługujšce finansujšcemu (jej nabywcy) względem zbywcy, nie tylko z rękojmi i gwarancji – wskazał w uzasadnieniu wyroku sędzia SN Wojciech Katner. – Zamiarem ustawodawcy było przekazanie korzystajšcemu wszelkich uprawnień dotyczšcych wad rzeczy. Odnosi się to zarówno do odpowiedzialnoœci kontraktowej (z umowy), jak i deliktowej (czynów niedozwolonych), jeżeli uprawnienia z rękojmi lub gwarancji nie wystarczš do ochrony praw korzystajšcego, a nawet jej nowego właœciciela – dodał sędzia.

W konsekwencji Sšd Najwyższy zwrócił sprawę Sšdowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sšd Najwyższy wypowiedział się przy tej okazji na temat innej sytuacji – leasingu bezpoœredniego (wskazanego w art. 709 (18) k.c.). Charakteryzuje się on tym, że finansujšcym jest producent rzeczy, a więc właœcicielem przedmiotu leasingu i oddajšcym go w leasing jest ta sama firma. Wtedy też korzystajšcy może wszelkie uprawnienia wynikajšce z wad wyleasingowanej rzeczy kierować bezpoœredniego do tej firmy. Š?

Sygnatura akt: V CSK 670/16

Opinia

prof. Michał Romanowski, Uniwersytet Warszawski, kancelaria Romanowski i Wspólnicy

Leasing jest jednym ze Ÿródeł finansowania działalnoœci przedsiębiorstw i bardziej należy do grupy umów o finansowanie niż o korzystanie z rzeczy. Porównywanie go zatem do najmu, co jest powszechne i nietrafne, prowadzi do nietrafnych wniosków przy wykładni przepisów o leasingu. Właœciciel rzeczy jest tylko formalnym i często „czasowym" właœcicielem rzeczy (tzw. legal owner), tj. do chwili skorzystania z opcji jej wykupu, a właœcicielem rzeczywistym (tzw. beneficial owner) jest korzystajšcy z rzeczy. Ten, kto ma pienišdze (leasingodawca), kupuje rzecz nie dla siebie, ale dla potrzebujšcego jej, który poszukuje sfinansowania zakupu rzeczy. Naturalne jest zatem, aby to leasingobiorcy przysługiwały bezpoœrednie roszczenia wobec sprzedawcy samochodu. Wyrok Sšdu Najwyższego jest więc trafny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL