Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Finanse

Kredytmarket: Jak inwestorzy zarabiajš na kredytach dla firm

Aleksander Widera
materiały prasowe
Kredytmarket daje szanse inwestorom, którzy szukajš wyższych stóp zwrotu niż na lokatach. Ryzyko też jest wyższe, ale spółka ma sposoby na jego minimalizowanie - mówi prezes Aleksander Widera.

Kredytmarket jest jednš z pierwszych w Polsce platform umożliwiajšcš finansowanie przedsiębiorców przez przedsiębiorców. Jak funkcjonuje wasz model?

 

Kredytmarket przekształca œrodki zamożnych inwestorów , którzy szukajš wyższych stóp zwrotu, niż na lokatach bankowych, w udzielany przez internet kredyt obrotowy dla mikroprzedsiębiorców. Stworzyliœmy miejsce, gdzie zamożne osoby i instytucje finansowe znajdš nowš klasę aktywów z umiarkowanym profilem ryzyka. Co ważne inwestor taki ma ekspozycję nie na jeden, ale na wiele kredytów, co zmniejsza ryzyko w razie problemów ze spłacalnoœciš.

Kredytmarket działa operacyjnie od siedmiu miesięcy. Co udało się w tym czasie zrobić?  

 

Do tej pory udzieliliœmy kredytów za przeszło 2,5 mln zł dla ok 100 klientów. To trzy-szeœciomiesięczne kredyty obrotowe o wartoœci 10-50 tys. zł, spłacane w całoœci na koniec okresu, które służš do finansowania działalnoœci firm handlowych. Co ważne na razie mamy 100 proc. spłacalnoœci, tzn. każdy klient w pełni spłacił kredyt i każdy z nich zacišgał u nas kolejny.

Czy dla tych inwestorów to nie jest zbyt ryzykowne? Powierzać swoje œrodki mikrofirmom, których nie widzieli na oczy?

 

Ograniczamy ryzyko poprzez ostrš selekcję. Służy temu gęste sito w postaci skomplikowanych modeli scoringowych – kredyt dostanie u nas mikroprzedsiębiorca spełniajšcy odpowiednie warunki, m.in. musi prowadzić działalnoœć gospodarczš co najmniej dwa lata, mieć dobrš historię kredytowš i musi potrafić sprzedawać. Poza tym nasi inwestorzy to najczęœciej zamożne osoby, które same prowadziły działalnoœć gospodarczš, rozumiejš ryzyka zwišzane z przedsiębiorczoœciš lokujš œrodki w realne aktywa w postaci wierzytelnoœci osób prowadzšcych działalnoœć gospodarczš, za którš odpowiadajš osobiœcie. To prosty produkt, wiadome sš Ÿródła stopy zwrotu i ryzyka, nie decydujš o nich niezrozumiałe dla nieprofesjonalnych inwestorów takie wydarzenia jak działania banków centralnych czy sprawy polityczne.

Na co mogš liczyć wasi inwestorzy?

Inwestor otrzymuje odsetki od kredytów udzielanych mikrofirmom, czyli ok. 9,5 proc. w skali roku, ale także podejmuje ryzyko kredytowe – jego koszt w skali roku nie powinien przekraczać 3-3,5 proc. To jest na razie jedyna niewiadoma w naszej działalnoœci, bo na razie mamy 100 proc. spłat i nie działamy jeszcze pełnego roku. Od akcjonariuszy pozyskaliœmy 6 mln zł kapitału na rozwój plus 2 mln zł od inwestorów z emisji obligacji. Na razie kršg inwestorów jest niewielki, zarówno tych kapitałowych jak i dłużnych, to głównie osoby zwišzane ze spółkš, ale liczymy na jego poszerzenie.

Czym Kredytmarket wyróżnia się na tle banków?

Szybkoœciš procesu i prowadzeniem go zupełnie bez udziału papierowych dokumentów – informacji o firmach jest tak dużo w postaci elektronicznej, np. wycišgach bankowych widać obroty klienta, co pomaga w ocenie zdolnoœci kredytowej, sprawdzamy też elektronicznie jego historię kredytowš i jako firma technologiczna integrujemy sporš iloœć informacji, które na koniec pozwalajš nam zbudować zaufanie. Jeœli decyzja kredytowa jest pozytywna, cały proces przyznania kredytu odbywa się całkowicie online i zajmuje kilkanaœcie minut. Pod względem kosztu takiej pożyczki plasujemy się podobnie jak banki, a na pewno jesteœmy tańsi niż firmy pożyczkowe. Nie pożyczamy startupom, firmom bez historii przychodów i majšcej złš historię kredytowš – dlatego bierzemy na siebie niższe ryzyko, więc nie musimy windować oprocentowania, które miałoby te koszty ryzyka pokryć.

Czy zamierzacie umożliwić przeciętnemu Kowalskiemu inwestowanie w pożyczki udzielane przez Kredytmarket?

Mamy w planach uruchomienie platformy internetowej, która umożliwiałaby pozyskiwanie nowych inwestorów i ich œrodków, choć wyzwaniem sš w tym zakresie regulacje, ale pomysłów mamy sporo. Możliwoœci jest kilka – możemy emitować obligacje, założyć fundusz inwestycyjny lub wchodzić z funduszami inwestycyjnymi w umowy subpartycypacji i nie sprzedawać samych wierzytelnoœci, ale oferować udział w przepływach pieniężnych, przez nie generowanych. Przede wszystkim zależy nam na dotarciu z naszym instrumentem finansowym do zamożnych klientów i instytucji finansowych, dla których powinien być on bez problemów zrozumiały. W przypadku „przeciętnego Kowalskiego” raczej tak nie będzie – dla takiego inwestora niekoniecznie będzie to zrozumiały instrument, ale dla œredniozamożnego inwestora indywidualnego, potrafišcego dywersyfikować swoje aktywa, może to być odpowiednia propozycja.

W jakim tempie Kredytmarket może się rozwijać?

Dużo zależy od kosztów ryzyka – jeœli okażš się zgodne z założeniami, wtedy poszerzymy ofertę także o kredyty na wyższe kwoty, myœlimy o faktoringu. Skończyliœmy kolejnš rundę pozyskiwania finansowania z obligacji, tym razem chodzi o 1 mln zł, które trafiš na udzielanie pożyczek. Miesięczna sprzedaż była rekordowa w czerwcu (650 tys. zł), chcemy dojœć w tym roku do poziomu 1-2 mln zł miesięcznie i pod warunkiem zachowania ryzyka pod kontrolš. W USA podobne do naszego modele biznesowe pokazujš, że to działalnoœć mocno skalowalna i kierujšca się w stronę rynku regulowanego. Wyobrażam sobie , że w przyszłoœci również my moglibyœmy pomyœleć o pozyskaniu licencji bankowej. Na razie jednak daleka do tego droga.

Poszukujecie inwestora albo rozważacie wejœcie na giełdę?

To decyzja będzie naszych akcjonariuszy, dziœ takiego tematu jeszcze nie ma. . Ale sposobów na pozyskanie kapitału dla fintecha ze sprawdzonym modelem biznesowym jest sporo: jest grono obecnych founderów sš fundusze typu venture capital, który mógłby nas wesprzeć także biznesowo, oferujšc kompetencje w rozwijaniu spółek czy dotarcie do większego grona klientów, jest bardzo duże wsparcie sektora publicznego. W podobne jak nasze przedsięwzięcia inwestujš także klasyczne instytucje finansowe na całym œwiecie, choć to w naszym przypadku doœć odległa opcja, bo wcišż jesteœmy bardzo młodš firmš. Na razie nie rozmawiamy z żadnym z zewnętrznych inwestorów. Na giełdę jest zdecydowanie za wczeœnie, nie mamy takich planów.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL