Finanse

GetBack pracuje nad nowymi propozycjami układowymi, myśli też o sanacji

Fotorzepa, Andrzej Bogacz
Windykator chce zmienić pierwotne propozycje układowe. Układem mogą zostać objęci również wierzyciele zabezpieczeni. Wśród pomysłów pojawia się również postępowanie sanacyjne.

- Pracujemy obecnie nad nową propozycją układową. Obecna propozycja, patrząc na aktywa i zobowiązania firmy, jest trudna do zrealizowania. Zakładaliśmy że wierzyciele zabezpieczeni będą spłaceni w 100 proc. Chcemy jednak aby dołączyli oni do układu i wzięli udział w "haircut". Na razie ciężko powiedzieć, jak duże może być to cięcie. Na chwilę obecną rozważamy różne propozycje układowe. Jedynym z pomysłów jest chociażby zaspokojenie obligatariuszy w całości do pewnej kwoty. Może to być 50 tys. zł. Powyżej tej kwoty zaczynałby się „haircut". Nie planujemy natomiast wydłużenia okresu spłat zobowiązań wobec obligatariuszy. Jeśli wierzycieli zabezpieczeni dołączyliby do układu jest nawet szansa, żeby okres spłat został skrócony - mówi Przemysław Dąbrowski, prezes GetBacku.

Niewykluczone, że firma w ogóle odejdzie od postępowania układowego, a zdecyduje się na postępowanie sanacyjne. - Rozważamy taką opcję, ale musielibyśmy do niej przekonać też Radę Wierzycieli. Sanacja otwiera szansę na cofnięcie części umów, które były podpisane 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o sanację, a które nie miały ekonomicznego uzasadnienia. Tym samym w spółce mogłyby pojawić się pieniądze które byłyby dodatkowym źródłem zaspokojenia wierzycieli. W sumie jest to kilkadziesiąt takich umów. Zdajemy sobie sprawę, że instytucje finansowe tj. banki czy też TFI nie mają ekonomicznego interesu w rozwiązaniach, które rozważamy. Argumentem może być dla nich utrzymanie klientów, którym sprzedawały obligacje, reputacja, a także argument moralny. Faktem jest bowiem, że GetBack kupując drogo portfele wierzytelności pozwolił wielu instytucjom zrealizować zyski - mówi Dąbrowski.

Do 13 lipca GetBack chce wybrać doradców, którzy wycenią portfele firmy. Do końca tego miesiąca ma zapaść decyzja o ewentualnym postępowaniu sanacyjnym. Jeśli natomiast będzie realizowany układ, to ostateczne propozycje mają być gotowe do końca sierpnia. Głosowanie w tej sprawie ma nastąpić do połowy września bądź do końca września.

- W tej chwili zależy nam na ustabilizowaniu operacji. Chcemy, aby spłaty od dłużników wróciły do regularnego poziomu. Dotychczasowe procesy były nieefektywne kosztowo. Wydaje nam się, że przy mniejszym nakładzie pieniężnym, jesteśmy odzyskiwać te same pieniądze co wcześniej. Kolejnym krokiem jest doprowadzenie do układu bądź postępowania sanacyjnego. Niewykluczone, że po tym będziemy rozmawiali z inwestorami strategicznym. Widzimy ich wstępne zainteresowania, ale na razie nie ma mowy o żadnych konkretnych propozycjach. Jeśli faktycznie udałoby się pozyskać inwestora to zakładam, że przejąłby on operacje oraz portfele. Pieniądze, które trafiłyby do spółki służyłyby oczywiście zaspokojeniu obligatariuszy w jak największym stopniu a– mówi Dąbrowski.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL