Pocztowcy uderzą w Cinkciarza

aktualizacja: 18.04.2017, 07:20

Poczta Polska uruchomi kantor online – ustaliła „Rzeczpospolita". Właśnie kończy budowę sieci 1 tys. kantorów stacjonarnych.

REDAKCJA POLECA
18.04.2017
Grunty Poczty trafią pod rządowe programy
18.04.2017
Poczta z nową strategią ma być wreszcie zyskowna
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

Państwowy operator rzuca wyzwanie Cinkciarzowi.pl i innym kantorom, zarówno internetowym, jak i stacjonarnym. Jak ustaliliśmy, spółka chce z początkiem przyszłego roku otworzyć własny serwis wymiany walut online, zamierza też prowadzić obsługę transakcji w walucie obcej.

Zaufanie do marki

– Tworzony kantor internetowy będzie dla klientów preferujących obrót bezgotówkowy uzupełnieniem obecnej oferty. Mamy już własną sieć kantorów stacjonarnych – mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej (PP).

Pocztowcy kończą właśnie program budowy sieci liczącej tysiąc kantorów, zlokalizowanych w placówkach Poczty (PP). To największa tego typu sieć w kraju. W większości pocztowych kantorów można kupić dolary, euro, funty i franki. Będą też korony duńskie, norweskie i szwedzkie, ukraińskie hrywny oraz korony czeskie czy forinty.

Najwięcej pocztowych kantorów jest w woj. zachodniopomorskim. – Działają głównie w dużych aglomeracjach i miejscowościach przygranicznych. Planujemy teraz uruchamianie kantorów sezonowych w miejscach turystycznych – mówi Baranowski. – Zależy nam na tym, by PP stała się dla Polaków lokalnym punktem, w którym mogą załatwić formalności: od spraw urzędowych przez ubezpieczeniowe po wymianę walut.

Eksperci pozytywnie oceniają plany pocztowców. – Budowa mocnej nogi biznesowej w segmencie finansowym to sensowne posunięcie wobec topniejących przychodów na rynku listów. PP ma narzędzia, by wykroić sobie kawałek rynku wymiany walut, zarówno offline, jak i online – uważa Roman Góralski, dyrektor Instytutu e-Gospodarki.

Jak podkreśla, sieć ponad 4 tys. własnych placówek pocztowych gwarantuje dotarcie z kantorami do klientów w całej Polsce. Według niego Poczta ma też narzędzia i kompetencje, w postaci Banku Pocztowego i cyfrowej platformy Envelo, by skutecznie wejść w sektor internetowej wymiany walut. – Kantor online PP może zdobyć klientów m.in. wśród spłacających kredyty w obcych walutach. Znana, budząca zaufanie marka państwowej spółki może przekonać do internetowych kantorów osoby, które do tej pory miały obawy wobec takiej formy wymiany pieniędzy – dodaje Góralski.

Konkurencyjny rynek

Firmy działające w segmencie wymiany walut online nie obawiają się państwowego konkurenta. – Każdy nowy podmiot w branży ma ambicje, aby zostać jej istotnym uczestnikiem. Poczta niewątpliwie może stać się dodatkową konkurencją dla firm już prowadzących taką działalność, ale liczebność placówek PP oznacza, że będzie ona zdecydowanie silniejszym rywalem dla kantorów stacjonarnych, szczególnie w mniejszych miejscowościach, niż dla nas – twierdzi Piotr Kiciński, wiceprezes Cinkciarz.pl.

Dawid Gałat, menedżer z Currency-One (właściciel serwisów Walutomat i Internetowykantor.pl), przekonuje, że o sukcesie PP będzie decydował jej pomysł na swoje miejsce na rynku, gdzie jest duża konkurencja. – Z zainteresowaniem będziemy śledzić poczynania Poczty, wychodząc z założenia, że nic tak nie służy rozwojowi rynku jak zdrowa i inspirująca konkurencja – zaznacza nasz rozmówca.

Polski rynek e-kantorów rozwija się bardzo dynamicznie. Dzieli się na platformy bankowe do wymiany walut oraz pozabankowe kantory online. W tym ostatnim dominujące podmioty to właśnie Cinkciarz.pl i Currency-One. Skala obrotów e-kantorów w 2015 r. sięgnęła ok. 30 mld zł. W ub.r. mogło to być już 40 mld zł. Szacuje się, że obroty serwisów online są jednak ok. cztery razy niższe od obrotów kantorów tradycyjnych.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE