Finanse

Na co idą pieniądze w KNF. Urząd ujawnił umowy. Niektóre dziwią

Fotorzepa/Magda Starowieyska
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego udostępnił użytkownikowi portalu wykop.pl rejestr swoich umów za 2017 rok.

Na 27 stronach znalazło się wiele ciekawych pozycji jak m.in. kurs angielskiego dla przewodniczącego – 18624 zł, dostawa mebli biurowych do budynku przy ul. Jasnej 8 w Warszawie – 1,5 mln zł, czy organizacja kursu narciarskiego dla pracowników UKNF - 103,4 tys. zł

Użytkownik o nicku R4vPL zwrócił się do KNF o informację publiczną odnośnie kampanii „uważaj na #kryptowaluty" oraz odnośnie rejestru umów. Odpowiedzi od razu nie dostał.

Dopiero po tym, jak wysłał za ich pośrednictwem KNF skargę do WSA. - W dodatku na rejestr musiałem czekać jeszcze dłużej. 27 stron, niektóre pozycje bardzo ciekawe, jak np 1.5 miliona na meble – napisał na Wykopie.

Wśród umów zawartych przez KNF w rejestrze figurują m.in.

• Serwis i konserwacja ekspresów ciśnieniowych do kawy -125 tys. zł

• Serwis i naprawa sprzętu biurowego i AGD – 10 tys. zł • Analiza powierzchni biurowych w UKNF – 123 zł

• Organizacja pikniku rodzinnego dla pracowników UKNF z okazji dnia dziecka finansowego ze środków ZFŚS – 94665,75 zł

• Kurs angielskiego dla przewodniczącego – 18624 zł

• Dostawa mebli biurowych do budynku przy ul. Jasnej 8 w Warszawie – 1,5 mln zł

• Organizacja kursu narciarskiego dla pracowników UKNF - 103,4 tys. zł • Usługa pielęgnacji roślin w budynkach UKNF w Warszawie - 25830 zł

• Usługa serwis kabiny dla palących w budynku PPW1 – 14 932 zł

• Weryfikacja przetłumaczonego tekstu na język angielski – 11 070 zł

• Usługi ochrony spotkania wigilijno-noworocznego z pracownikami UKNF – 1476 zł

• System automatycznego wyłączania klimatyzacji w pokojach pracowniczych przy otwartych oknach budynku przy ul. Niedźwiedzia 6E w Warszawie - 97,6 tys. zł

• Wykonanie serii zdjęć na potrzeby publikacji rocznego sprawozdania z działalności KNF – 3736 zł

• Zakup konsultacji w zakresie bezpieczeństwa -86 100 zł.

• Badania i pomiary środowiska pracy – 19 680 zł • Obsługa elektronicznego obiegu dokumentów – 26 784 zł

• Czynności w zakresie obsługi stanowiska recepcji w budynku UKNF- 26 600 zł

• Zakup artykułów spożywczych na potrzeby reprezentacyjne UKNF – 74 945,88 zł

• Wydanie sprawozdania z działalności KNF w 2016 roku - 22 003 zł

• Weryfikacja poziomu bezpieczeństwa nowego portalu www.knf.gov.pl – 63 730 zł

• Szkolenia obronne – 24 960 zł.

To tylko część umów, jakie w 2017 roku zawarł Urząd KNF. Poza tym zlecał on także firmom audytowym badanie sprawozdań finansowych Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, np. ponad 74 tys. zł za sprawdzenie sprawozdania Bieszczadzkiej SKOK i ponad 113 tys. zł za sprawozdanie Lubuskiej SKOK.

Dodatkowo firmy zewnętrzne przygotowywały dla KNF także pytania na egzaminy dla maklerów i doradców inwestycyjnych.

Wpis o rejestrze umów wywołał burzę komentarzy na wykopie. - Nawet palarnie im za nasze zrobili, a teraz sobie serwisują za nasze - na prawdę to jest pierwsza potrzeba? – pytał jeden z internautów. I dodał :- Ciekawe czy chodzą tam w godzinach pracy, jeśli tak czy zostają odpracować czy zostaje im to ucinane z pensji?

- Kurs angielskiego dla przewodniczącego - 18.624 zł. Po takim kursie przewodniczący mógłby chyba pracować w BBC. Nawet gdyby to była (wygórowana) stawka 100 złotych za godzinę, musiałby mieć 186 godzin lekcji rocznie, czyli godzinę dziennie – wylicza inny z użytkowników wykopu.pl.

Kolejny napisał: - „Zastanawia skoro wszystko zlecają na zewnątrz, po ostatniej pozycji wnioskuje, że albo maja dużo gości, albo jednak ktoś tam pracuje.

KNF pracuje ponad tysiąc osób, a średnie wynagrodzenie brutto już w 2016 roku przekraczało 10 tys. zł. W 2017 r. budżet KNF wyniósł 235 mln zł

W sprawie samej kampanii „uważaj na #kryptowaluty" KNF poinformowała internautę, że "nie poniosła żadnych kosztów na rzecz tej kampanii", a przy tym projekcie jedynie współpracował przygotowując "ocenę merytoryczną materiałów edukacyjno-informacyjnych kampanii".

Sam projekt finansowany był ze środków Narodowego Banku Polskiego, który wydał na niego ok. 91,2 tys. zł. Jak poinformował businessinsider.com.pl, pieniądze trafiły m.in. do Google'a, Facebooka i Gamellona.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL