Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

„Z dala od orkiestry", film o Zygmuncie Lubicz-Zaleskim

Zygmunt Lubicz-Zaleski życie poœwięcił wychowaniu Polaków
materiały
Zygmunt Lubicz-Zaleski większoœć życia spędził we Francji. Ale dla Polski zrobił więcej niż wielu polityków.

Nadal jednak jest postaciš mało znanš. Rafael Lewandowski, autor filmu dokumentalnego „Z dala od orkiestry", majšcego we wtorek premierę, przypomina postać tego filozofa, literata i poety.

– Był człowiekiem niespożytej energii. Nie narzucał swojego œwiatopoglšdu, choć miał bardzo wyraziste przekonania. Szlachetny romantyk. Człowiek o niespożytej energii – tak charakteryzujš go ci, którzy go znali.

Zygmunt Lubicz-Zaleski (1882–1967) pochodził z Klonówca. Francois Rosset, profesor francuskiej literatury, mówi, że wychował się w œrodowisku, które przez cały czas nieistnienia państwa polskiego po rozbiorach przechowywało wartoœci narodowe i stanowiło elitę narodu polskiego.

W czasie studiów w warszawskiej Szkole Sztuk Plastycznych wstšpił do tajnej studenckiej organizacji patriotycznej, słynnej „Zetki", za co trafił do Cytadeli. Po jej opuszczeniu wyjechał najpierw do Monachium, potem do Berlina, gdzie kontynuował studia. Miał 26, kiedy przyjechał do Paryża, ówczesnego przyczółku polskiej kultury – mieszkało tam wielu polskich malarzy, rzeŸbiarzy, pisarzy, poetów.

– Wybrał Francję, ponieważ był zwišzany z romantyzmem, a romantyzm jest zwišzany z Wielkš Emigracjš – tłumaczy Maria Delaperriere, prof. polskiej literatury.

Organizował w Paryżu odczyty popularyzujšce sprawę polskš, by tworzyć lobbing na rzecz ojczyzny. Niezmordowanie uważał, że najważniejszš broniš jest kultura.

Był w zespole prasowym konferencji wersalskiej. Od 1924 roku koordynował naukę języka polskiego na terenie Francji, zajmował się przyjeżdżajšcymi z kraju stypendystami i naukowcami. Na łamach prestiżowego pisma „Mercure de France" zamieszczał przeglšd informacji wydawniczych o polskich ksišżkach.

– Być z rodzinš profesora w kontakcie to był pewnego rodzaju zaszczyt – wspomina przyjaciółka rodziny. Byli goœcinni, rodzinni, wszyscy uważali, że to polski dom.

Na długie wakacje zjeżdżał do kraju z całš rodzinš. Nie tylko odpoczywał, ale i wykładał. Tu też zastał go wybuch wojny w 1939 roku, ale po pewnym czasie udało mu się wrócić do Francji. Rzšd Polski na uchodŸstwie zwrócił się do niego, aby stworzył szkołę dla polskich uchodŸców we Francji. Niedaleko Grenoble powstało męskie liceum im. C.K. Norwida – jedyne wolne polskie liceum w okupowanej Europie, którego naczelnš zasadš był patriotyzm.

Codziennie po ciemku, gdy zaczynała obowišzywać godzina policyjna, schodził do sali jadalnej i grał Chopina – wspominajš uczniowie tego liceum.

Nawet gdy został aresztowany i trafił do obozu w Buchenwaldzie, organizował odczyty. Po wojnie czynnie udzielał się w Bibliotece Polskiej w Paryżu. Wierzył, że kultura jest ważna jako cišgłoœć, wspólne dziedzictwo.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL