Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

„Habit i zbroja" - opowieść o dziejach zakonu krzyżackiego

Konnica krzyżacka w filmie „Habit i zbroja” – od pištku w kinach.
Next
„Habit i zbroja", czyli opowieœć o dziejach zakonu krzyżackiego, to pierwszy taki polski fabularyzowany dokument.

Opowieœć obejmuje 300 lat, rozpoczyna się w XIII wieku w Palestynie, a kończy w wieku XVI, kiedy zakon rozwišzał się, sekularyzował i jego poddani zgłosili akces do Rzeczypospolitej. Oglšdamy kolonizację ziem pruskich nad Bałtykiem i budowę państwa zakonnego oraz okres jego prosperity, a także wielkš wojnę z Rzeczšpospolitš w XV wieku, w tym słynnš bitwę pod Grunwaldem.

Fenomen tego filmu polega nie tylko na tym, że przygotowania do realizacji i zdjęcia trwały kilka lat, a budżet zbliżył się do fabularnych przedsięwzięć. Na ekranie widać, że nie pożałowano pieniędzy i powstał obraz naszpikowany treœciš. Na tę wizualnš składajš się animacje (malarstwa z tamtych czasów, witraży, map) przenikajšce się z fabularyzowanymi rekonstrukcjami w naturalnych wnętrzach.

Zdjęcia powstawały we wszystkich ważnych historycznie lokalizacjach – od Malborka poprzez zamki w Trokach i w Gniewie, wioski litewskie, Toruń, pola Grunwaldu, Zamek Biskupów w Lidzbarku Warmińskim, a skończywszy na Gdańsku. Nieoceniony okazał się udział rekonstruktorów, pieczołowicie odtwarzajšcych realia strojów historycznych. Wiele jest scen rodzajowych z życia codziennego. Widzowie zobaczš, jak spano, gotowano, walczono, jak był ubrany mnich czy tkaczka, a jak rycerz, i jak budowano zamki. Do tego dochodzš efekty specjalne (m.in. multiplikowani rycerze w czasie bitwy pod Grunwaldem).

W tym dokumencie nie ma gadajšcych głów, poza narratorem, amerykańskim aktorem Stacy Keachem, komentujšcym zdarzenia toczšce się w zawrotnym tempie na ekranie. Scenariusz (autorstwa Jana Wróbla i reżysera Pawła Pitery) stanowi potoczystš gawędę, która, spisana, mogłaby stanowić niezależny byt, rodzaj kompendium do nauki historii. Jak deklarujš autorzy, powstał na podstawie najnowszych badań tamtego okresu. Jednym z jego walorów jest pokazanie, że bitwa pod Grunwaldem nie tyle była bitwš między Polakami i Niemcami, czyli narodowoœciowš, ile konfliktem dwóch organizmów militarnych i politycznych. Udało się zatem oderwać krzyżackie dzieje od polskiego kontekstu pokutujšcego u nas od czasów stereotypowo utrwalonych wyobrażeń po lekturze „Krzyżaków" Sienkiewicza.

Nasycona treœciš narracja łšczy dwa elementy – informacji oraz komentarza – i jest jej jednak nieco za dużo. Stwierdzenie: „Erozja lojalnoœci wobec zakonu dotykała nawet samych jego poddanych", znacznie lepiej się czyta, niż go słucha, a takich zdań jest wiele. Szkoda też, że nie oddano głosu, choćby na moment, żadnemu historykowi, który skomentowałby zdarzenia sprzed wieków.

Wartka narracja preferuje widzów młodszych, którzy nie potrzebujš czasu, by informacje skonsumować i wytworzyć na ich temat jakšœ myœl. Ten półtoragodzinny film jest imponujšcy, jeœli idzie o rozmach, starannoœć realizacji i przemyœlenia całoœci. Brakuje tylko miejsca na własnš refleksję.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL