Film

John Cleese wyprowadza się z Wielkiej Brytanii. Zawiódł się

Paul Boxleyderivative work: Beao (John Cleese 2008.jpg) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons
Członek słynnej grupy Monty Python, znany brytyjski aktor John Cleese w listopadzie wyprowadza się na wyspę Nevis (jedną z wysp na Morzu Karaibskim wchodzących w skład państwa Saint Kitts i Nevis.

78-letni brytyjski aktor i komik w rozmowie z BBC powiedział, że jest w szczególności zirytowany "kłamiącymi i banalnymi" brytyjskimi gazetami. narzekał też na "okropny" poziom debaty publicznej na temat Brexitu.

W związku z tym Cleese - jak mówi - jesienią przeniesie się na "cudowną" wyspę Nevis, zamieszkaną przez zaledwie 11 tysięcy osób.

Cleese od lat opowiadał się za reformą prawa wyborczego i prawa prasowego w Wielkiej Brytanii. Teraz ubolewa na tym, że jego postulaty wprowadzenia w Wielkiej Brytanii ordynacji proporcjonalnej (obecnie wybory do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii odbywają się w jednomandatowych okręgach wyborczych, a do zwycięstwa wystarczy większość względna), a także podniesienia standardów w mediach były "odrzucane przez wszystkie prawicowe rządu".

- Pomyślałem sobie: Dobrze, po prostu się poddam i spróbuję gdzie indziej - wyjaśnił Cleese.

Aktor, który w referendum z 2016 roku poparł Brexit, poziom debaty na temat opuszczenia Wielkiej Brytanii przez UE nazwał "jedną z najsmutniejszych rzeczy w kraju". Ubolewał, że z jednej strony zwolennicy Brexitu "kłamali na temat pieniędzy, które uda się zaoszczędzić i skierować na służbę zdrowia", z drugiej, że zwolennicy pozostania w UE używali "taktyki strachu" przed opuszczeniem Wspólnoty.

- Niewielu ludzi wiedziało, co się tak naprawdę stanie. Czemu wszyscy są tacy rozemocjonowani, skoro nikt nie wie jaki tak naprawdę jest rezultat (wyjścia z UE)? - pytał.

O swoim nowym miejscu zamieszkania Cleese mówi, że to "jedna z najpiękniejszych wysp, na jakiej był". - Ludzie tam są naprawdę mili - dodał.

O Saint Kitts i Nevis w polskiej prasie zrobiło się głośno dwa lata temu, gdy ówczesny szef MSZ Witold Waszczykowski myśląc o tym kraju pomylił jego nazwę, określając go jako San Escobar.

Źródło: The Guardian

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL