Film

Karlowe Wary 2018: Kryształowy Glob dla Rumuna Radu Jude

Radu Jude, reżyser „I do not care if I go down in History as Barbarians” i producentka filmu Ada Solomon z Kryształowym Globem
AFP
Kryształowy Glob 53. Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach zdobył rumuński film „I do not care if I go down in History as Barbarians” („Nie zależy mi czy przejdziemy do historii jako barbarzyńcy”) Radu Jude o pamięci i polityce historycznej. O dzisiejszym stosunku do wstydliwego momentu przeszłości, jakim była masakra Żydów w Odessie, w której brało udział wojsko rumuńskie.

Nagrodę specjalną jury dostał argentyńsko-brazylisko-francuski psychologiczny dramat o rozchodzącym się małżeństwie „Sueno Florianopolis” Any Katz. Grająca główną rolę Mercedes Moran została wyróżniona za najlepszą rolę żeńską. Za rolę męską wyróżnienie odebrał Moshe Folkenflik z izraelskiego filmu „Redemption”.

Za najlepszego reżysera festiwalu jurorzy uznali Olmo Omerzu, twórcę filmu „Kawki na drodze”. Obraz ten jest koprodukcją czesko-słoweńsko-polską.

Przyznano też dwa wyróżnienia specjalne – dla rosyjskiego „Jumpmana” Iwana Twerdowskiego i „History of Love” Sonji Prosenc.

Nagrodę publiczności dostał... „Rainman” Barry’ego Levinsona z 1988 roku, pokazywany na festiwalu z okazji wręczenia reżyserowi Kryształowego Globu za całokształt twórczości.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL