Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Film

Fantastyczne zdjęcia Michała Englerta w południowoafrykańskim filmie

Etienne Kallos, reżyser "Żniwiarzy"
AFP
- Moja producentka z Francji Sophie Erbs współpracuje z Mariuszem Włodarskim z Lava Films - mówi mi południowoafrykański reżyser Etienne Kallos, twórca „Żniwiarzy”.

Posłała mu scenariusz i udało się. Mariusz zdobył dotację, dzięki której mogliœmy zaangażować znakomitego polskiego operatora Michała Englerta, z którym fenomenalnie się współpracowało. Ja wolę ujęcia statyczne, on preferuje dynamiczne i z połšczenia naszych gustów powstał obraz filmu. Fotografujšc południowoafrykańskie krajobrazy, Michał wniósł do filmu swoje nowe spojrzenie, ale jednoczeœnie potrafił tę naturę uhonorować, pokazać jš w sposób bardzo prawdziwy.

Afryka Południowa. Farmerska rodzina żyjšca niemal w izolacji. Skrajnie religijna matka, oschły, wymagajšcy ojciec. Kilkoro dzieci. Typowa kultura machistowska. Rano trzeba wyjœć w pole, zaganiać bydło, mężczyzna ma być twardy. Ale Yanno nie jest twardzielem. Ma w twarzy, w sposobie zachowania coœ miękkiego, innego. Może dlatego właœnie, a może z powodu religii nakazujšcej pomagać innym matka przygarnia do domu sierotę, trzynastoletniego chłopaka, którego wychowała ulica. Między chłopakami rodzi się rywalizacja. Ale czy tak naprawdę nie zbliża ich poczucie wyobcowania?

Żniwiarze” sš filmem o innoœci i szukaniu własnej tożsamoœci, także seksualnej.

— Dwaj młodzi bohaterowie sš dla mnie jak dwie strony tej samej monety — mówi Kallos. — Ja sam jestem pierwszym pokoleniem urodzonym w Południowej Afryce. Rodzice majš greckie korzenie, więc choć Afryka jest moim krajem, czuję się rozpięty między kulturš afrykańskš i europejskš. I w filmie chciałem pokazać doœwiadczenie życia pomiędzy kulturami, w postkolonialnym, wcišż patriarchalnym œwiecie, opierajšcym się wszelkim zmianom. Próbę bycia sobš w tym jednolitym, nie znoszšcym innoœci œwiecie.

Film jest sprawnie opowiedziany, dobrze zagrany. I – co jest zasługš Michała Englerta – ma znakomite zdjęcia. Polski operator fotografuje bezkresne pejzaże południowoafrykańskiej prowincji z ogromnym wyczuciem, potrafi oddać ich piękno, ale też samotnoœć i twardoœć.

„Żniwiarze” sš koprodukcjš południowoafrykańsko-francusko-grecko-polskš. Dowodem, że warto wchodzić w interesujšce międzynarodowe projekty, nawet jako wspólnik mniejszoœciowy. To szansa na promocję polskich twórców, na zaistnienie w międzynarodowych układach, otwarcie naszej kinematografii na œwiat.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL