Dokument Krystiana Matyska „Łowcy miodu. Na ratunek pszczołom”

aktualizacja: 13.06.2017, 00:55

Pszczoły są papierkiem lakmusowym stanu natury. Naukowcy szacują, że jeśli kiedyś wyginą – cztery lata później – zginie także ludzki gatunek.

REDAKCJA POLECA
16.06.2017
Aktor szukający miłości
13.06.2017
Dyrektor "Malty" Michał Merczyński: Piotr Gliński stosuje cenzurę i łamie prawo
kariera
Wulgaryzmy w pracy niedopuszczalne, chociaż powszechne

Systematycznie, od kilkunastu lat zmniejsza się populacja pszczół i to nie tylko w Polsce, ale także w Europie, i na całym świecie. Dziś do tzw. ochrony roślin używane są bardzo trujące środki, które niszczą pszczoły.

Dokument „Łowcy miodu. Na ratunek pszczołom” zrealizowany przez Krystiana Matyska, pokazuje sytuację tych życiodajnych owadów w rozmaitych regionach świata.

Zdjęcia do filmu kręcone były nie tylko w Polsce – na dachu warszawskiego  centrum handlowego i w Puszczy Augustowskiej, ale i w odległych zakątkach świata – na paryskim tarasie z widokiem na wieżę Eiffla, w nepalskiej wiosce, a także w lesie w Baszkortostanie. W tym ostatnim od lat miejscowi zajmują się bartnictwem, które jest też naturalnym sposobem ratowania pszczół.  

Najbardziej ekstremalne zdjęcia nakręcone zostały w Nepalu, gdzie pszczoły żyją na bardzo urwistych skałach nad rwącymi rzekami. Przystosowane są do życia na dużych – nawet czterotysięcznych wysokościach, z których zlatują, gdy się robi zima. To ogromne pszczele rodziny – jeden plaster potrafi mieć rozmiar dwa metry na półtora.

Okazuje się też, że pszczoły hodowane w mieście na dachu, potrafią dawać nawet trzy razy więcej miodu niż te wiejskie. I dzięki ich cudownym zdolnościom – nie jest on wcale zanieczyszczony. Im dalej od wielkich upraw, tym pszczołom jest łatwiej przeżyć, a miód jest lepszy.

Razem z ekipą filmową podróż do świata tych niezwykłych owadów odbyła aktorka Magda Popławska – od kompletnej amatorki do osoby mającej świadomość, czym są pszczoły. I to widać w filmie, kiedy przy pierwszych zdjęciach w Baszkirii Magda bała się, że pszczoła może ją użądlić i skwapliwie wkładała ochronny strój, aż do końcowych w Nepalu, gdy miała nad sobą setki pszczół i jednocześnie – odsłoniętą twarz i gołe ręce.

Dokument „Łowcy miodu” został nagrodzony w ubiegłym roku tzw. „zielonym Oscarem” – Panda Award na międzynarodowym festiwalu filmów o przyrodzie Wildscerrn w Bristolu w Wielkiej Brytanii. Film otrzymał nagrodę w kategorii „Ludzie i przyroda”.

Emisja dokumentu „Łowcy miodu” we wtorek 13 czerwca o godz. 23.40  w TVP 2.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE