Zdzinek. Intrygująca opowieść o Zdzisławie Jaskule

aktualizacja: 20.03.2017, 14:03
Foto: Fotorzepa/Marian Zubrzycki

Historia barwnego życia człowieka na pograniczu, czyli tam gdzie jest najciekawiej. Bohaterem dokumentu jest Zdzisław Jaskuła.

Ten zmarły przedwcześnie w 2015 roku (miał 64 lata) poeta, reżyser i opozycjonista w czasach PRL-u związał swoje życie z Łodzią.

Mieszkał na ulicy Wschodniej, czyli w łódzkim trójkącie bermudzkim. Potrafił jednak bez kłopotu dogadywać się z miejscowymi menelami, nawet czytał im wiersze, a oni szanowali go i traktowali jak swojego. Przyjaźnił się z Marią Kornatowską, znaną filmoznawczynią, podobnie jak on – chętną do spożywania golonki w jednym z tamtejszych podejrzanych lokali.

- Mityczna postać – określa go Andrzej Seweryn. - Nazywaliśmy go Jezuskiem z racji długich włosów – pamięta sąsiad.

Mówiono też o nim jako o łódzkim hippisie, dostrzegano w nim archetyp poety. Absolwent KUL-u, dyrektor Teatru Nowego w Łodzi w latach 1997-1999 i 2010-2015, był postacią nietuzinkową, skupiającą wokół siebie ludzi z różnych środowisk.

Film opowiada o Jaskule przede wszystkim z perspektywy jego żony - Sławy Lisieckiej, tłumaczki literatury niemieckojęzycznej. Pamięta, że była to wzajemna miłość od pierwszego wejrzenia. Salon Jaskułów, czyli podziemny dom kultury – tętnił życiem – mieli nawet teatr. Do ich domu przyjeżdżali wszyscy z Polski – od Jacka Kuronia i Adama Michnika poprzez Julię Hartwig i Artura Międzyrzeckiego. Wizyty Grzegorza Ciechowskiego zapamiętali sąsiedzi, a zwłaszcza sąsiadki, które darzyły go wielkim podziwem

Zdzisław Jaskuła był duszą towarzystwa, przez ich dom przewijały się ciągle dziesiątki ludzi, w trudnych czasach - wielu się u nich ukrywało.

– Bywało, że wracaliśmy z wakacji, a w mieszkaniu – bankiet – pamięta Sława Lisiecka.
Opowiada także o trudnościach, których nie brakowało, bo Jaskuła był człowiekiem krótkiego dystansu, nie miał do wielu spraw cierpliwości. Do tego rzadko bywał w domu, bo łaknął wolności…

Intrygująca opowieść o człowieku i dobrze się stało, że jego losy zostały wpisane w kontekst najbliższego otoczenia – także sąsiadów i Łodzi.

Premiera dokumentu „Zdzinku, kim ty chcesz w życiu zostać?” zrealizowanego przez Aleksandrę Rek we wtorek 21 marca w TVP 2.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję TANIEJ O VAT
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE