Zdzinek. Intrygująca opowieść o Zdzisławie Jaskule

aktualizacja: 20.03.2017, 14:03

Historia barwnego życia człowieka na pograniczu, czyli tam gdzie jest najciekawiej. Bohaterem dokumentu jest Zdzisław Jaskuła.

REDAKCJA POLECA
21.03.2017
Mike Nichols płacze mówiąc o Meryl Streep
20.03.2017
"Wołyń" najlepszym polskim filmem 2017
19.03.2017
Lwica zabita na oczach swoich małych
18.03.2017
Jak student podarł koszulę na aktorce
17.03.2017
Kłótnia dwóch reżyserów
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Ten zmarły przedwcześnie w 2015 roku (miał 64 lata) poeta, reżyser i opozycjonista w czasach PRL-u związał swoje życie z Łodzią.

Mieszkał na ulicy Wschodniej, czyli w łódzkim trójkącie bermudzkim. Potrafił jednak bez kłopotu dogadywać się z miejscowymi menelami, nawet czytał im wiersze, a oni szanowali go i traktowali jak swojego. Przyjaźnił się z Marią Kornatowską, znaną filmoznawczynią, podobnie jak on – chętną do spożywania golonki w jednym z tamtejszych podejrzanych lokali.

- Mityczna postać – określa go Andrzej Seweryn. - Nazywaliśmy go Jezuskiem z racji długich włosów – pamięta sąsiad.

Mówiono też o nim jako o łódzkim hippisie, dostrzegano w nim archetyp poety. Absolwent KUL-u, dyrektor Teatru Nowego w Łodzi w latach 1997-1999 i 2010-2015, był postacią nietuzinkową, skupiającą wokół siebie ludzi z różnych środowisk.

Film opowiada o Jaskule przede wszystkim z perspektywy jego żony - Sławy Lisieckiej, tłumaczki literatury niemieckojęzycznej. Pamięta, że była to wzajemna miłość od pierwszego wejrzenia. Salon Jaskułów, czyli podziemny dom kultury – tętnił życiem – mieli nawet teatr. Do ich domu przyjeżdżali wszyscy z Polski – od Jacka Kuronia i Adama Michnika poprzez Julię Hartwig i Artura Międzyrzeckiego. Wizyty Grzegorza Ciechowskiego zapamiętali sąsiedzi, a zwłaszcza sąsiadki, które darzyły go wielkim podziwem

Zdzisław Jaskuła był duszą towarzystwa, przez ich dom przewijały się ciągle dziesiątki ludzi, w trudnych czasach - wielu się u nich ukrywało.

– Bywało, że wracaliśmy z wakacji, a w mieszkaniu – bankiet – pamięta Sława Lisiecka.
Opowiada także o trudnościach, których nie brakowało, bo Jaskuła był człowiekiem krótkiego dystansu, nie miał do wielu spraw cierpliwości. Do tego rzadko bywał w domu, bo łaknął wolności…

Intrygująca opowieść o człowieku i dobrze się stało, że jego losy zostały wpisane w kontekst najbliższego otoczenia – także sąsiadów i Łodzi.

Premiera dokumentu „Zdzinku, kim ty chcesz w życiu zostać?” zrealizowanego przez Aleksandrę Rek we wtorek 21 marca w TVP 2.

KOMENTARZ DNIA
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE