Krzysztof Zanussi w "Niedzieli z..." w TVP Kultura

aktualizacja: 27.03.2016, 14:45

Bohaterem najbliższej „Niedzieli z... ” w TVP Kultura będzie Krzysztof Zanussi. Początek o godz. 17.15.

REDAKCJA POLECA

– Twórca prowokujący, niewygodny, drażniący bardzo wielu, ale bardzo interesujący – określa bohatera programu ks. Marek Lis.

Krzysztof Zanussi całe życie stawia zaś pytania. - O sens naszej egzystencji – potwierdza reżyser, dodając, że jest to dla nas wszystkich kwestia podstawowa.

Przywołuje postać księdza Michała Hellera, który zajmuje się wyjaśnianiem, jak pogodzić wizję kosmosu z doktryną chrześcijaństwa. - Fascynuje mnie to – ujawnia Krzysztof Zanussi.
Mówi też, że znane mu są etykietki, którymi jest przez innych znaczony – nudziarza i katolika.

– To człowiek, któremu zawdzięczam iluminację – charakteryzuje natomiast bohatera programu pisarz Jerzy Sosnowski.

– Artysta wierny swoim inteligenckim korzeniom. Nie było to łatwe w czasach PRL-u, nie jest łatwe dzisiaj – zauważa Barbara Hollender, krytyk filmowy.

Widzowie zobaczą fragmenty filmów, w tym autobiograficznego „Cwału”. Zanussi pamięta, że gdy był nastolatkiem, rodzice powiedzieli, żeby weryfikował u nich wiedzę zdobytą w szkole na lekcjach geografii, biologii, historii, języka polskiego.

– To było bardzo rozwijające, miałem jakby dwa komplety poglądów – wspomina reżyser.
Z domu rodzinnego wyniósł też naukę, że nie wolno pozwolić się zdeklasować duchowo. I że choć on i koledzy z jego środowiska, ideałami nie byli, to ze snobistycznych względów – dbali o czystość języka.

Barbara Hollender dopowiada, że pamięta przywołaną kiedyś przez Krzysztofa Zanussiego historię, kiedy ojciec powiedział do niego: „Synku, można znać i sześć języków, ale najważniejsze, co się chce powiedzieć”. I reżyser w programie nieco ją prostuje…

O matce bohatera programu opowiada z kolei Maja Komorowska. Jest też o cierpieniu i jego sensie, a także o tym, co różni je od cierpiętnictwa.

– Cnota bardzo łatwo przekształca się w swoje przeciwieństwo – zauważa reżyser.
Zaproszeni goście rozmawiają też o filmie „Kontrakt” nakręconym w 1980 roku, a Zanussi ujawnia, że trzech wielkich aktorów odmówiło mu zagrania roli, którą wykreował Tadeusz Łomnicki, uważając, że to „antyinteligenckie żądło”.

„Barwy ochronne” z 1976 roku uznane za obraz początkujący kino moralnego niepokoju, są nadal – o czym przekonają się widzowie za sprawą rozmowy w studiu – pretekstem do przemyśleń…

Uzupełnienie „Niedzieli z Krzysztofem Zanussi” stanowić będą jego filmy: „Hipoteza” (godz. 18.05), „Życie za życie. Maksymilian Kolbe” (18.45) oraz „Cwał” (20.30).

KOMENTARZ DNIA

Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE