Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Surdykowski: Święta postprawda

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa / Guzik Piotr
Nie ma już głupstwa, którego nie da się powiedzieć w Polsce i o Polsce.

Kiedy szef liberałów w europarlamencie mówi o „tysišcach nazistów" w Marszu Niepodległoœci, a podobne opinie powtarza wielu obserwatorów, to bredzš, a przynajmniej uogólniajš postawę pewnej grupy na wszystkich uczestników, którzy tam przyszli w celach innych niż danie upustu swojej nienawiœci.

Ale jeœli wiceszef Komisji Europejskiej nie po raz pierwszy powiada, że Polska naruszyła niezawisłoœć i legitymizację Trybunału Konstytucyjnego, a teraz godzi w niezawisłoœć całego sšdownictwa, to mówi o faktach. Unia Europejska jest stowarzyszeniem państw demokratycznych, o czym rzšdzšcy Polskš zdajš się nie pamiętać. Faktami sš nocne zaprzysiężenia niezgodnie z prawem wybranych sędziów, niepublikowanie niektórych orzeczeń Trybunału w „niesłusznym" składzie, siłowe przeforsowanie „jedynie słusznej" pani prezes i jej nieodstępnego zastępcy. I nic nie pomoże demonstracyjne opuszczenie obrad przez posłów PiS ani nawet wykorzystanie przez rzšdowš (nie publicznš!) telewizję pomstowania Zagłoby z „Potopu" na zdrajców, którymi majš być polscy europosłowie popierajšcy wymierzonš w polski rzšd rezolucję. Podobnie jak wpis prezydenta na Twitterze stwierdzajšcy, że to „mowa kłamstwa, która uderza w Polskę, Polaków i nasze prawo wyboru".

Bo postprawda (najlepszš jej definicję dał niejaki Goebbels, mówišc o użytecznoœci kłamstwa powtarzanego bezczelnie i często) nie zajmuje się faktami, tylko wyraża opinie, w które trzeba wierzyć niezachwianie. Po bolszewicku. Nie służy ona bowiem przekonywaniu kogokolwiek. Używana jest nie po to, abym zmienił zdanie i oddał głos na innš niż dotšd partię; choć – owszem – może niejednego zastraszyć. Jej głównym celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której przestajemy ze sobš rozmawiać, w której każdy tkwi w swojej własnej bańce informacyjnej, a wszelki rzetelny dialog staje się niemożliwy.

Nie tak dawno na tych łamach jeden z czołowych intelektualistów obozu rzšdzšcego powiedział w wywiadzie: „ciężko jest znaleŸć kogoœ z drugiej strony do dyskusji na jakieœ głębsze tematy (...) tylko my mamy rzeczywiste argumenty". Owszem: œwięta postprawda!

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL