Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Surdykowski: W chaosie najlepiej radzš sobie drapieżcy

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa / Guzik Piotr
Po letniej przerwie rusza Sejm.

A wraz z nim najbardziej spektakularna z komisji œledczych majšca obnażyć skandal warszawskiej reprywatyzacji i pogršżyć nielubianš przez rzšdzšcych paniš prezydent. Komisyjne przesłuchania i decyzje narobiš sporo hałasu tej jesieni, która i tak zapowiada się burzliwie. Ale nie byłoby dziœ tego gorszšcego spektaklu i pomniejszych skandali w innych miastach, gdyby nie brak odwagi i strusia polityka kolejnych rzšdów i parlamentów III RP. Absolutnie wszystkich, nie ma niewinnych!

Najbardziej niszczycielska w dziejach wojna œwiatowa nie tylko zrujnowała majštek państw i narodów, ale też przesunęła granice. Jedni otrzymali to, co im się nie należało, inni zostali wypędzeni z siedzib. Czy z chwilš upadku komunizmu w latach 1989–1991 należało, „przywracajšc sprawiedliwoœć", cofnšć także te stalinowskie zmiany graniczne i ludnoœciowe? Oddać Polsce Wilno i Lwów, wypędzić Rumunów z Siedmiogrodu, a nas z Wrocławia i Szczecina?

Podobnie jest z reprywatyzacjš. Polska wyszła z wojny potwornie zniszczona. Potem przyszło komunistyczne upaństwowienie, zresztš przeprowadzone niechlujnie, bo w Warszawie odebrano własnoœć, a w Krakowie tylko wprowadzono „przymusowy zarzšd". Potem dziesięciolecia odbudowy albo budowy od podstaw, z innš siatkš ulic, nowym planem działek. A teraz po 1989 roku mamy to wszystko w „imię sprawiedliwoœci" odtworzyć? A co z reformš rolnš i upaństwowionym przemysłem? Oddać przedwojennym właœcicielom wedle stanu z 1939 roku czy tylko tym, którzy się żwawiej zakręcš, a najwięcej spryciarzom i hochsztaplerom fałszujšcym dowody własnoœci?

Za zwroty nie płaci ani pani prezydent Warszawy, ani minister Jaki, tylko my wszyscy: podatnicy. Były już projekty ustaw reprywatyzacyjnych, ale dziœ Polska jest jedynym krajem byłego obozu, który takiej ustawy nie posiada. W chaosie prawnym najlepiej radzš sobie drapieżcy, zawsze przegrywa zwykły lokator. Wobec ogromu strat, jakie wszyscy ponieœliœmy, jedynym sprawiedliwym rozwišzaniem byłoby odszkodowanie zupełnie symboliczne. Ale na to trzeba odwagi. Ponieważ jej brakuje, triumfujš rekiny.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL