Felietony

Robert Gwiazdowski: Co ma ZSRR do unijnych podatków

Fotorzepa, Robert Gardziński
Forum w Krynicy odbyło się po raz XXVII. Ale nagroda Człowieka Roku dla Beaty Szydło sprawiła niektórym bul (nie ma tu pomyłki, Bronisław Komorowski też tę nagrodę kilka lat temu otrzymał).

Okazało się nagle, że w tej Krynicy to straszny szowinizm panuje, bo mało kobiet występuje w panelach. W latach minionych nie było ich specjalnie więcej, a w tym roku to przynajmniej kobieta najważniejszą nagrodę dostała. Też źle. Niektórym to się nie dogodzi.

I w ogóle Krynica to „targowisko próżności". „Szefowie największych państwowych spółek tam przyjeżdżają". A w latach minionych to niby nie przyjeżdżali? Nie tylko uczestnicy Forum, ale także – a może jeszcze bardziej – autochtoni, a już zwłaszcza taksówkarze, z nostalgią wspominają nocne koncerty na Jaworzynie organizowane przez PKN Orlen za czasów PO. Tu rzeczywiście odnotować można regres.

Kolejny wyrzut to odcięcie krynickiego deptaka parkanem. Fakt – najlepsza atmosfera panowała, gdy rządziły SLD i AWS i żadnych parkanów nie było. Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz go postawiono, ale mam wrażenie, że chyba w roku 2009! Podobno z uwagi na zagrożenie terrorystyczne. Zapewniam, że prawdziwy terrorysta nie miałby najmniejszego problemu z wysadzeniem całego tego bałaganu w powietrze z parkanem włącznie.

Osobiście zmartwiłem się czym innym. Usłyszałem w kuluarach, że podatek przychodowy nie może zostać wprowadzony, bo był w Związku Radzieckim. To jest rzeczywiście mocny argument. Co prawda była tam też „elektryfikacja wsi", ale nie bądźmy drobiazgowi. Jak się chce psa uderzyć (w tym przypadku podatek przychodowy), kij się zawsze znajdzie (w tym przypadku Związek Radziecki). Gorzej, że kilka dni później ministrowie finansów Niemiec, Francji, Włoch i Hiszpanii ogłosili, że w UE spółki powinny raczej płacić podatki przychodowe, a nie dochodowe. Co prawda, nie wiedzieć czemu, tylko spółki technologiczne, ale i tak niektórzy mogą ten pomysł wykorzystać do zwalczania Unii Europejskiej jako kontynuatorki Związku Radzieckiego.

Bo u nas już tak jest, że nieważny jest sam pomysł – ważne jest, czyj to pomysł. Ale nie będziemy z kolegami się afiszowali z naszym autorstwem. Niech sobie ktoś ten pomysł zawłaszczy. Jest na to nadzieja, skoro pomysł kamer przy mundurach policjantów zgłoszony przez Kukiza został odrzucony, a teraz zgłoszony przez PiS jest wprowadzany w życie. To proszę tak samo zrobić z pomysłem na podatek przychodowy. Minister Szymański mógłby powiedzieć, że PiS nie tylko „wprowadzał Polskę do Unii", ale też był pomysłodawcą takich zmian podatkowych, jakich Unia potrzebuje.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL