Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Cichocki: Powszechne środki nadzwyczajne

archiwum prywatne
Zmiany w funkcjonowaniu sšdownictwa w Polsce oznaczajš zmianę równowagi sił między władzami na korzyœć rzšdzšcej w danym momencie większoœci politycznej. Jedni nazywać to będš demokratyzacjš, inni dšżeniem do autorytaryzmu.
Jeœli spojrzymy na Europę, to zobaczymy, że w różnych europejskich państwach mamy próby koncentracji władzy w rękach jednej, dominujšcej siły politycznej. Przy powoływaniu się na koniecznoœć przeprowadzenia głębokich reform, obronę przed globalizacjš, terroryzmem czy innymi zagrożeniami możliwoœć podejmowania decyzji zaczyna odgrywać coraz większš rolę w wewnętrznej polityce państw, których społeczeństwa przekonane sš, że funkcjonujš w stanie wyższej koniecznoœci. Francja dostarcza tutaj ciekawego przykładu. Od listopada 2015 roku nieprzerwanie trwa tam reżim stanu wyjštkowego, którego zapisy ograniczajš prawa obywateli oraz dajš nadzwyczajne kompetencje egzekutywie. Nowy rzšd Macrona, który zmarginalizował prawie całkiem opozycję parlamentarnš i uzyskał pozycję hegemona, zapowiada wprawdzie zniesienie stanu wyjštkowego jesieniš, ale jednoczeœnie stara się wprowadzić do zwykłego prawa wiele z jego zapisów. Dlatego Rada Konstytucyjna zmuszona była w czerwcu przypomnieć nowemu prezydentowi, że pod przykrywkš walki z terroryzmem nie można używać nadzwyczajnego prawa do ograniczania demonstracji przeciwko polityce gospodarczej czy społecznej rzšdu. Tendencja, by nadać dominujšcej sile politycznej specjalne kompetencje wykonawcze, pojawiła się także w Wielkiej Brytanii, kiedy decyzję o wyjœciu z UE chciano podjšć z całkowitym pominięciem parlamentu. Widać jš było także w Niemczech, kiedy na poczštku kryzysu migracyjnego Angela Merkel podejmowała jednoosobowo decyzje o bezwarunkowym otwarciu granic państwa z pominięciem konstytucji, parlamentu, a nawet własnego rzšdu.
Mamy więc w Europie do czynienia z pewnym zjawiskiem, które ma oczywiœcie różny koloryt narodowy. Oznacza ono być może koniec pewnej wizji polityki – zrównoważonej, ujętej w ramy instytucji i procedur, kontrolowanej przez silnš parlamentarnš opozycję, sšdy i niezależne media. To, co niedawno jeszcze traktowano jako œrodki nadzwyczajne, dzisiaj staje się niestety powszechne i permanentne. Autor jest profesorem Collegium Civitas
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL