Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Surdykowski: Program i bełkot

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa/Piotr Guzik
Wcišż majš nas za durniów.

Prezes straszy, że Platforma zabierze ludziom 500+, podniesie wiek emerytalny, a staruchom wstrzyma bezpłatne leki. No i jeszcze zaleje kraj uchodŸcami, ale chyba po to, by minister Jaki miał wreszcie swoje Westerplatte. Wtedy Schetyna przebija, że da jeszcze na pierwsze dziecko, o argumentach na rzecz póŸniejszego przechodzenia na emeryturę już zapomniał, a emerytom dołoży „trzynastkę", byle tylko grzecznie głosowali. Prezesowi pozostaje więc centralny port lotniczy pod Łodziš, przekopanie mierzei w Elblšgu i pomnik brata w każdym mieœcie.

I to ma być spór o program? Przecież Polska wchodzi w zakręt, jakiego od historycznego 1989 r. jeszcze nie przeżywała. Za trzy lata skończš się napędzajšce naszš pomyœlnoœć dotacje unijne. Jeszcze wczeœniej sama Unia podzieli się na strefy różnych prędkoœci i żeby znaleŸć się w lepszej, nie wystarczy pokrzykiwać, że wstajemy z kolan. Służba cywilna jest zniszczona, a gospodarka i administracja obsadzone zausznikami (obojętnie jakiej partii) muszš kuleć. Mówi się o innowacjach w gospodarce, a w praktyce się jš upaństwawia. Czy opozycja, jeœli dojdzie do władzy, przywróci gimnazja i utrwali obecny chaos, czy pogodzi się z faktami dokonanymi? To samo ze służbš zdrowia. No i co zrobić z milionami wyborców przeciwnej partii? Czy w następnej kadencji PiS wcišż będę należał do „gorszego sortu" zasługujšcego tylko na białš różę? A jaki sort proponuje Schetyna dzisiejszym pisowcom?

To jest tylko poczštek prawdziwej listy pytań o program. Także o program dziœ rzšdzšcych. Tymczasem zamiast współzawodnictwa programów mamy licytacjš obietnic. Kto się milej przypochlebi wyborcom? Bo pytać, kto za to zapłaci – nie wypada. Nad tym zapłaczemy, wypadajšc z zakrętu, i będzie – jak zwykle – za póŸno.

Przez dwie kadencje Platforma trzymała władzę, straszšc, że przyjdzie PiS. Teraz PiS ma nadzieję na kolejnš wygranš przez straszenie Platformš. Mšż stanu tym różni się od politykiera, że ma odwagę mówić obywatelom o sprawach najtrudniejszych. Ale skšd wzišć takiego asa, kiedy w talii same walety? Żeby chociaż znalazła się jakaœ dama...

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL