Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Cichocki: Nowy porzšdek światowy

AFP
Wypowiedzenie porozumienia z Iranem przez Donalda Trumpa wywołało w państwach Europy Zachodniej bardzo duże poruszenie.

Czas i sposób podjęcia decyzji przez amerykańskiego prezydenta zostały odebrane jako otwarte upokorzenie europejskich sojuszników Ameryki – dosłownie kilka dni po wizycie Macrona i Merkel w Waszyngtonie.

Decyzja Trumpa to jednak przede wszystkim bolesne i upokarzajšce uderzenie w Niemcy. Dla niemieckiej polityki jest to prawdziwy moment sueski, który Francja i Wielka Brytania przerobiły już wczeœniej, w latach 50. XX wieku. Wtedy odwrócenie się Stanów Zjednoczonych od swych głównych sojuszników z czasów II wojny œwiatowej w imię własnych interesów wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi, zapoczštkowało faktyczne powstanie nowego bipolarnego porzšdku między Amerykš i ZSRR oraz potwierdziło stopniowš degradację Europy w polityce międzynarodowej czasów zimnej wojny.

Niemcy po zjednoczeniu, które doszło do skutku przy błogosławieństwie Waszyngtonu, korzystały zawsze z amerykańskiego parasola bezpieczeństwa przede wszystkim jako pierwsza europejska potęga eksportowa. Dzięki temu Berlin nie musiał specjalnie martwić się o stan swych zdolnoœci obronnych, wiedzšc, że Amerykanie będš stać na straży œwiatowego pokoju, dzięki któremu niemiecka gospodarka bez ryzyka będzie mogła docierać do œwiatowych rynków otwierajšcych się na jej produkty.

Trump zmienia tę sytuację, a wypowiedzenie umowy z Iranem jest przypieczętowaniem jego nowej polityki. Analogia z Suezem pokazuje, że obecnie możemy być œwiadkami podobnych konsekwencji: kształtowania się nowego typu porzšdku œwiatowego. Okreœlać go będš konflikt i współzawodnictwo między Amerykš i Chinami, przy uczestnictwie regionalnych potęg takich jak Rosja czy Izrael oraz pogłębiajšcej się politycznej degradacji Europy.

Dla Unii Europejskiej, a szczególnie dla Niemiec, wybiła właœnie godzina prawdy. Prawdy o tym, na ile państwa europejskie sš faktycznie zdolne do wspólnego podejmowania strategicznych decyzji w ramach Unii i czy majš jakiekolwiek zdolnoœci do tego, by samodzielnie, i być może w opozycji do polityki Waszyngtonu, bronić własnych interesów œrodkami twardego bezpieczeństwa.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ta próba może wypaœć negatywnie. A to z kolei może się przełożyć na kolejnš falę centralizowania Unii, która przykryłaby jej frustrację i faktycznš bezsilnoœć.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL