Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Cieślik: Masłowska w smudze cienia

Wydawnictwo literackie
Ludzie zaczynajš zdawać sobie sprawę, że się starzejš, kiedy dorastajš ich dzieci albo kiedy spotykajš na ulicy starszego pana, który okazuje się być kolegš ze szkoły.

Mnie ta myœl dopadła podczas lektury nowej ksišżki Doroty Masłowskiej. Dobrze pamiętam rozmowę z jej wydawcš Pawłem Dunin-Wšsowiczem, który w roku bodaj 2002 opowiadał o maturzystce przysyłajšcej do redakcji „Lampy" kolejne odcinki powieœci dresiarskiej. Kilka miesięcy póŸniej nazwisko 19-latki z Wejherowa znała cała czytajšca Polska, a pół zachwyciło się „Wojnš polsko-ruskš pod flagš biało-czerwonš".

Przyznaję, że byłem w tej drugiej połowie. Owszem, doceniałem językowy słuch i dowcip młodej pisarki, ale przez ksišżkę nie byłem w stanie przebrnšć. „Paw królowej" wyróżniony wszystkimi nagrodami podobał mi się jeszcze mniej. I pewnie nigdy bym już po ksišżki Masłowskiej nie sięgnšł, gdyby nie inscenizacje jej dramatów, a zwłaszcza „Między nami dobrze jest" w reżyserii Grzegorza Jarzyny. To jedno z najważniejszych przedstawień ostatnich dziesięcioleci, w którym padajš słowa opisujšce bodaj najtrafniej wyższoœciowe urojenia częœci polskich elit. „Każdy wie, że Polska głupi kraj, biedny i brzydki. Architektura brzydka, pogoda ciemna, temperatura zimna, nawet zwierzęta uciekły i schowały się w lasach. W telewizji złe programy, dowcipy niedowcipne, prezydent wyglšda jak kartofel, a premier jak kabaczek". A poza tym – nie wiem, czy Dorota Masłowska chce o tym pamiętać – to mnie w „Rzeczpospolitej" udzieliła wywiadu, który nosił znaczšcy tytuł „Dlaczego nie mam mówić Rymkiewiczem", gdzie potępiła zachowanie tłuszczy obrażajšcej obrońców krzyża i kpiła z „Krytyki Politycznej".

W sumie po latach jest jasne, że mamy do czynienia z wybitnym talentem i niezwykłš osobowoœciš, a nie balonem nadymanym przez media. Jednak tym, którzy jak ja obserwujš Dorotę Masłowskš od debiutu, wydaje się, że wcišż dorasta. Tymczasem przy lekturze „Innych ludzi" można odnieœć wrażenie, że wchodzi w smugę cienia. Że 35-letniš pisarkę dopada przedwczesny kryzys wieku œredniego. Nie chcę pocieszać, że będzie lepiej, bo różnie może być. Ale jakby co, sš tacy, którzy czekajš na kolejne ksišżki i spektakle.

Autor jest zastępcš dyrektora Programu III Polskiego Radia

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL