Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Niemiecka polityka bezpieczeństwa: PR i blaga

AFP
Twarda rzeczywistoœć jest momentem próby dla wszystkich planów, przekonań, przewidywań i niezachwianych stanowisk, które zwykle roztacza przed nami polityka jako to, w co mamy wierzyć.

To czas, kiedy pozory muszš ustšpić, chociaż na chwilę, przed faktycznym układem sił i wobec konsekwencji realnych decyzji. To chwila, w której trzeba uważnie patrzeć, bo można wiele się dowiedzieć.

Dwie rzeczy: nowe amerykańskie sankcje, które boleœnie uderzyły w kremlowskich „cronies" – kumpli Putina, oraz ostrzegawczy atak rakietowy na Syrię Asada, znajdujšcego się pod opiekš Rosji, sprawiły, że właœciwie z dnia na dzień mogliœmy znów zobaczyć, jak trwałe sš podziały i dylematy, na których zbudowana jest współczesna Europa. Nowy kryzys między Waszyngtonem i Moskwš, którego prawdziwa zasadnicza przyczyna leży w okolicznoœciach ostatnich prezydenckich wyborów w Ameryce, pokazał, że niewiele warta jest cała dyskusja o europejskiej autonomii w kwestiach bezpieczeństwa, której centrum miało stanowić niemieckie przywództwo w UE jako przeciwwaga dla nowej administracji Trumpa. Wobec realnego konfliktu z Rosjš i presji ze strony Ameryki (oraz nowej sytuacji wywołanej przez próbę otrucia Skripalów) Wielka Brytania czynnie wsparła akcję Trumpa. To samo uczynił Macron, kierujšc się własnš agendš. Tymczasem Berlin znalazł się tam, gdzie zawsze: w obszarze zaniechanego działania, niejasnych deklaracji i dwuznacznoœci, lawirowania między politykš bezpieczeństwa Zachodu a własnymi interesami z Moskwš.

Głoœne zapowiedzi Berlina o tym, że Europa wobec szaleństw Trumpa stanie się teraz samodzielna, w zderzeniu z konkretnym konfliktem i realnymi działaniami Ameryki wobec Putina dobitnie pokazały, że niemiecka polityka bezpieczeństwa jest tylko tym, czym naprawdę jest: PR oraz blagš. Dlatego wracajš jak bumerang stare, fundamentalne pytania, ważne także dla nas w Polsce. Po której stronie Niemcy znajdujš się w sytuacji konfliktu z Rosjš – po stronie zachodnich interesów bezpieczeństwa czy po stronie interesów Nord Streamu? Jaki właœciwie jest dzisiaj realny wkład współczesnych Niemiec w europejskš politykę bezpieczeństwa? To sš ważne pytania, które nigdy ze strony Berlina nie doczekały się rzetelnej odpowiedzi.

Autor jest profesorem Collegium Civitas

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL