Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Marek A. Cichocki: Zmieniajšc się w przeciwnika

archiwum prywatne
Populizm w Europie został w zeszłym tygodniu powstrzymany. Chodzi o „zły" populizm, który uosabiajš Brexit i Trump. Tak przynajmniej stwierdził Mark Rutte, premier Holandii, po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych w swoim kraju. Wprawdzie jego Partia Ludowa straciła kilka miejsc w parlamencie, ale Geert Wilders nie dostał takiego poparcia, jakiego wszyscy się obawiali. Otršbiono więc zwycięstwo.

Od pewnego czasu żyjemy w Europie, którš podzielił głęboki ideologiczny konflikt. Ma on charakter manichejski i apokaliptyczny, zero-jedynkowy, czarno-biały. Z jednej strony sš Ÿli populiœci, którzy chcš zniszczyć dotychczasowy liberalny porzšdek, tacy jak Wilders, Le Pen czy Farage. Z drugiej obrońcy tego porzšdku, Rutte, Macron czy Merkel. Ostatnio przywódca tego „złego" œwiata, Trump, przyjšł przywódcę œwiata „dobrego", Merkel, i nie chciał nawet podać jej ręki. W takim czarno-białym œwiecie trudno jednak liczyć na trzeŸwš analizę sytuacji.

Wštpię, czy wyniki wyborów w Holandii można rozumieć jako zwycięstwo starego porzšdku nad populizmem. Nie chodzi tylko o to, że teraz być może Holendrów czekać będzie długi proces budowania chwiejnego rzšdu koalicyjnego kilku partii, tak jak to było wczeœniej w Hiszpanii czy Belgii. Ideologiczne konflikty zwykle majš jednak dialektyczny charakter, czyli liberalny establishment, walczšc z populistycznš zmianš, sam zaczyna ulegać przekształceniu. Czy Rutte nie odniósł zwycięstwa nad Wildersem, dlatego że sam sięgnšł po metody populistów? Jego główne hasło wyborcze sugerowało przecież, że ci wszyscy, którzy nie zagłosujš na niego, powinni wyjechać z Holandii. Bez wštpienia też ostry sprzeciw wobec organizowania w Holandii przez Turków wieców poparcia dla Erdogana, co skończyło się gwałtownymi zamieszkami, przecišgnšł na stronę Ruttego potencjalnych wyborców Wildersa.

Wskazuje to być może, że obecnie w Europie mamy już do czynienia z konfliktem nie tyle między starym porzšdkiem a populistami, ile między „dobrym" populizmem a populizmem „złym".

Autor jest profesorem Collegium Civitas

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL