Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Surdykowski: Słowa i bełkot

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa / Guzik Piotr
Czy istnieje słowo, które nami wstrzšœnie i odwróci bieg rzeczy? „Niech zstšpi Duch Twój i odmieni oblicze ziemi. Tej ziemi!". W rok póŸniej wybuchła Solidarnoœć i wszystko poszło ku lepszemu. Czy jest ktoœ obdarzony takš głębiš myœli i potęgš słowa, aby zarysować obraz Polski dzisiejszej i zmusić do opamiętania?

Tymczasem leje się z mediów lawina zdań, z której nic nie wynika. Najwyżej przekonani jeszcze bardziej utwierdzš się w swoich przekonaniach i w niechęci do tych, którzy myœlš inaczej. Czy jest słowo albo zaklęcie, które stanie się ciałem? Teraz, wœród nas, na tej ziemi!

Przecież tak niewiele dziesištków lat temu gremia, do których niełatwo było się dostać, odbywały dysputy, jakich nieliczni dopuszczeni wysłuchiwali z wypiekami na twarzy. Czasem podpisywano coœ, co potem kršżyło w niewielu odpisach, ale poruszało umysły tak tajnej policji, jak czytajšcej publicznoœci. Dzisiaj mamy wolnoœć, mamy internet, ale nie mamy Słowa. Czy tylko dlatego przez nasze komputery przelewa się lawina bełkotu i płynie rzeka informacji bez znaczeń? Ale przecież jeszcze niedawno w najtrudniejszej dla kraju chwili ktoœ powiedział: „rozmawiamy jak Polak z Polakiem" i że „nie ma zwycięzców ani zwyciężonych". Nawet – tyle razy bezmyœlnie wyœmiewana – „gruba kreska" Tadeusza Mazowieckiego zawiera mšdroœć Józefa Piłsudskiego, który sto lat temu angażował do odbudowy Polski każdego, obojętnie jakiemu upadłemu zaborcy służył.

Dzisiaj wszyscy skopaliœmy się nawzajem. Moje gadanie nie jest gorsze od profesorskich wypocin, a hejterski wrzask rozpala zmysły. Kiedyœ wołano, że wszystkie żołšdki sš takie same, dziœ przyszła pora na mózgi. Inflacja słów, inflacja elit, nawet inflacja obelg. Mordy zdradzieckie, gorszy sort, moherowe pisiory! Ale nas to przecież nie dotyczy. My dostaliœmy 500+ i jeszcze podwyżkę.

Tymczasem rzšdzšcy demolujš wszystko, co zbudowaliœmy przez ostatnie 26 lat, a gapowata opozycja nie potrafi nawet pojšć, o co chodzi w sejmowych głosowaniach. W ławach opozycyjnych też jest wygodnie, może jak wygrzejemy je mocniej, to znowu pojawi się ciepła woda w kranie?

Dlatego nie ma Słowa. Dlatego już szkoda słów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL