Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Socjaliści, nie urzšdzajcie mi życia

shutterstock
Cišgle ktoœ chce mi urzšdzać życie. Ostatnio rowerzyœci. Przeczytałem niedawno manifest, którego autor „nie znosi SUV-ów", ale „lubi za to rowery". Rowery, które sš „elementem wspólnoty ludzi dšżšcych do równoœci" czy „znakiem niezgody młodego pokolenia na ten typ kapitalizmu i społeczeństwa, które ukształtowały się u nas w cišgu ostatnich dziesięcioleci" i „sprzeciwem wobec bezwzględnego, neoliberalnego ťkapitalizmu wyczynowegoŤ".

Ja rowery też lubię. Różnica między nami jest taka, że lubię także SUV-y. Nie aspiruję już do „młodego pokolenia" i z każdym rokiem moja chęć do pedałowania, zwłaszcza zimš albo kiedy pada deszcz, maleje. Owszem, niektórzy kupujš SUV-y, by jak twierdzš ich przeciwnicy, „zakomunikować innym swojš zamożnoœć oraz wolę dominacji". I nigdy nie zjeżdżajš z asfaltu. Ale niektórzy zjeżdżajš. Bo niektóre SUV-y majš mechanizm różnicowy. Pozwala on pojechać tam, gdzie się chce, którędy się chce. To daje większš wolnoœć. I dlatego to SUV-y sš dla „ludzi dšżšcych do równoœci" symbolem zła większym niż ferrari, lamborghini czy maserati, które przecież kosztujš znacznie więcej.

Obserwujšc profile niektórych „rowerzystów", można było zauważyć, że bardzo przeszkadzajš im też himalaiœci, którzy egoistycznie lezš zimš w góry, nie wiadomo po co. A dla wielu tych, którzy nie jeżdżš w terenie, bardziej od „dominacji" liczy się komfort i – o paradoksie – bezpieczeństwo.

Prosta obserwacja pokazuje, że za kierownicš SUV-ów widzimy często kobiety. Zwłaszcza te, które korzystajš z programu 500+, bo majš więcej niż jedno dziecko. Najlepszš poduszkš powietrznš jest przecież „powietrze" między blachš samochodu a fotelem dziecka. Nie chodzi więc wcale „o ego, którego samochód ma być manifestacjš" – jak twierdzš zwolennicy przesadzenia wszystkich na rowery lub do komunikacji miejskiej.

Ale przecież zdolnoœć rozpoznawania rzeczywistoœci przez socjalistów zawsze szwankowała, bez względu na to, czy chcieli – jak kiedyœ – pozbawić nas własnoœci fabryk i ziemi czy – jak teraz – dużych samochodów. Bo socjalizm to generalnie wspaniały ustrój, tyle tylko, że sprzeczny z prawdziwš naturš człowieka. A wychodzšcy z socjalizmu w 1989 roku ludzie najbardziej pragnęli mieć dom, furę i komórę. Komórę majš już wszyscy, czasem nawet kilka. Fury jeszcze nie. A ci, którzy już majš, chcš mieć lepszš.

Przeciwnicy samochodów wyraŸnie zaktywizowali się zaraz po tym, gdy przeciwnikom futer udało się przekonać Jarosława Kaczyńskiego do wprowadzenia zakazu hodowli zwierzšt futerkowych, dzięki odwołaniu się do „argumentu kota". Na szczęœcie Jarosław Kaczyński nie jeŸdzi na rowerze. Š?

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL