Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Kto by nie chciał zjeść ciastka i dalej je mieć?

Piotr Mazurkiewicz
Fotorzepa, Ryszard Waniek
W technologiach dawno nie wydarzyło się zjawisko równie spektakularne, jak ekonomia współdzielenia czy też – jak wolš niektórzy – współpracy. Aż dziwne, że nikt wczeœniej na to nie wpadł, ponieważ model był niesłychanie prosty. Osoby prywatne użyczały swoich aut czy nieruchomoœci w zamian za opłatę. Oczywiœcie nie bezpoœrednio, ponieważ kojarzyła ich firm za poœrednictwem internetowej aplikacji, pobierajšc za to sporš prowizję.

Popularnoœć ofert Ubera, AirBnB czy BlaBla Car eksplodowała, zaczęły się pojawiać ich mniej czy bardziej udane klony. Okazało się, że za przejazd po mieœcie można zapłacić nawet o kilkadziesišt procent mniej niż za taksówkę. Jeszcze większe różnice widać w kosztach noclegów, zwłaszcza w takich miastach, jak Paryż, Rzym, Londyn czy Nowy Jork. Prywatne mieszkania sš nieporównywalnie tańsze od hoteli, które nawet przy niskim standardzie kosztujš fortunę.

Nic, tylko podróżować, skoro ceny spadły tak znaczšco. Jednak atmosfera doœć szybko się popsuła, ponieważ o ile taki model biznesowy jest bardzo korzystny dla konsumentów, to dla gospodarki niekoniecznie. Najgłoœniej protestowali taksówkarze i hotelarze, ale kwestiš czasu sš kolejne problemy. Ekonomia współdzielenia zatacza coraz szersze kręgi, ponieważ to odpowiedŸ na konsumenta nowej generacji.

Coraz więcej osób nie chce posiadać na własnoœć nie tylko auta czy mieszkania, ale również szeregu produktów, wydawałoby się powszechnego użytku. Po co płacić za kosiarkę do trawy, skoro potrzebna jest raz na jakiœ czas? Lista towarów, ale i usług, które mogš być współużytkowane tylko sporadycznie, systematycznie się wydłuża. Po co płacić za szkołę językowš, skoro można bez problemu prowadzić konwersacje przez Skype'a, i to jeszcze można dobrać sobie akcent.

Jednak co zrobić w sytuacji, gdy podczas przejazdu współużytkowanym autem dochodzi do wypadku? Firmy poœredniczšce w transakcji zazwyczaj umywajš ręce, ponieważ one jedynie łšczš ze sobš dwie strony transakcji, a co będzie póŸniej, to już nie ich sprawa. Dlatego nie interesuje ich, jeœli po fakcie okazuje się, że kierowca nie miał ubezpieczenia, a do tego jeszcze był w przeszłoœci skazywany za różne przestępstwa.

Zaczęły pojawiać się kolejne wštpliwoœci – co z płaceniem podatków od takich przychodów, likwidowanymi miejscami pracy, mniejszymi przychodami władz lokalnych. Coraz to nowe miasta zaczęły walkę z wydawałoby się tak atrakcyjnš nowinkš.

Czy można powstrzymać lawinę? Skoro ludzie zorientowali się, jak może być to korzystne, nie będzie łatwo ich zniechęcić. Co ich obchodzi, że ktoœ traci. Ważny jest zysk tu i teraz.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL