Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Paweł Kowal: Jakie państwo po powstaniu

"Patrol powstańczy”, obraz Maksymiliana Gierymskiego.
Muzeum Narodowe w Warszawie
Powstanie styczniowe, czyli – jak podobno mawiał Roman Dmowski – „powstanie dwudziestolatków", nie miało szans.

Ale gdyby jednak coœ w XIX-wiecznej polityce drgnęło? Gdyby powstanie styczniowe wygrało, jakie wtedy powstałoby państwo? Krótka analiza symboliki ówczesnego zrywu, a także jego przywódców i ich programu prowadzi do wniosku, że powstałoby prawdopodobnie federacyjne państwo złożone najpewniej z przynajmniej trzech członów: Polski, Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rusi/Ukrainy.

Kilkadziesišt lat póŸniej, kiedy faktycznie udało się odzyskać niepodległoœć, trendy nacjonalistyczne na œwiecie były już tak mocne, że bardziej typowe było tworzenie mniejszych narodowych państw niż myœlenie, że unie mogš dać narodom więcej. To pół wieku po powstaniu wiele zmieniło, w 1918 r. byliœmy jak po rozwodzie albo przynajmniej w separacji.

Kiedy Józef Piłsudski w listopadzie 1918 r. słał pierwsze depesze do przywódców państw, pisał o „wznowieniu" państwa polskiego. I tu dotykamy istoty sprawy, o której warto rozmawiać w roku setnej rocznicy niepodległoœci. Samo pojęcie „odzyskania" (niepodległoœci) oznacza po polsku przywracanie stanu rzeczy sprzed zmiany, posiadanie na powrót tego, co się miało. Tylko czy nasze „odzyskanie" bez oglšdania się na losy innych dziedziców utraconego przed zaborami państwa jest odzyskaniem pełnym?

W tym konkretnym przypadku oznaczałoby to odzyskanie wolnoœci przez obywateli każdego z dzisiejszych państw powstałych na dawnym terytorium Rzeczypospolitej sprzed I zaboru. Jeœli tak, to częœciš owego wspólnego „odzy- skiwania niepodległoœci" sš także rocznice œwiętowane na Ukrainie, Litwie i Białorusi.

Już w tym tygodniu Ukraińcy œwiętowali stulecie niepodległoœci, którš ogłosiła Ukraińska Centralna Rada. Zanim dojdziemy do rocznicy polskiej niepodległoœci w listopadzie, czekajš nas jeszcze analogiczne jubileusze pozostałych spadkobierców I RP.

Myœlšc o niepodległoœci sprzed 100 lat, warto zorganizować wspólne obchody w dawnej rodzinie niegdysiejszego państwa. Warto, żebyœmy jako Polacy bardziej się wspólnš tradycjš podzielili. Pewnie gdyby inicjatywa wyszła z Warszawy, ktoœ by się na Wschodzie żachnšł, że to nasz „imperializm". Może więc powinna płynšć z innej ze stolic? Tylko czy my wtedy chętnie jš przyjmiemy?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL