Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Wielka Brytania kontra golem

AFP
Rokowania brexitowe utknęły w martwym punkcie.

Wydawałoby się, że gospodarczo Bruksela ma miażdżšcš przewagę i bioršc Londyn na przeczekanie, może zmusić go niemal do wszystkiego. Polityka jednak nigdy nie daje się zredukować do prostej gospodarczej gry interesów. Ta redukcja jest jednym z wielkich niespełnionych postulatów współczesnego neoliberalizmu. Dziœ wbrew rozmaitym teoriom nawet laik potrafi bowiem dostrzec, że w œwiecie politycznym działajš siły, których nie da się wprost na pienišdze przeliczyć. Bywa, że okreœla się je mianem władzy symbolicznej.

W stosunkach międzynarodowych karierę zrobiło natomiast pojęcie miękkiej siły, czyli soft power. Wielka Brytania jest zaœ softpowerowš potęgš, według jednego z rankingów wręcz drugš na œwiecie. Francja, USA i Niemcy wypadajš oczywiœcie porównywalnie, wydaje się jednak, że UE jako całoœć jest znacznie słabszš markš niż wszystkie jej częœci składowe razem wzięte. Przedstawicieli tych częœci w sensie symbolicznym wcišż bowiem łšczy niewiele. A kto twierdzi inaczej, ten zaklina tylko rzeczywistoœć.

Czy to nie paradoks, że nawet lingua franca, jakš się najczęœciej posługujš różni mieszkańcy UE, to angielski? Czy to nie uderzajšce, że Unia, która tak chętnie ubiera się w szaty obrońcy liberalnej demokracji, jest teraz opuszczana przez kolebkę nowoczesnego liberalizmu, a zarazem kraj o najstarszej w Europie tradycji parlamentarnej? To może banalne refleksje, ale one właœnie opisujš ów softpowerowy szok, który UE w pełni poczuje dopiero za jakiœ czas.

Najlepszym, choć nierealnym, rozwišzaniem byłoby Wielkš Brytanię przyjšć z powrotem do zreformowanej UE, w której œwiadomemu i zdecydowanemu ukróceniu uległyby integracyjne ambicje częœci elit francuskich i niemieckich. Najgorszym rozwišzaniem z punktu widzenia analizy uwzględniajšcej miękkš siłę jest zaœ próba politycznego przeczołgania Brytyjczyków i ich rzšdu przez Brukselę. Przypieczętuje to bowiem obraz UE jako makabrycznego golema, którego ulepiono za pomocš neoliberalnych ekonomicznych zaklęć. Nie dajšc mu duszy.

Autor jest politologiem z Uczelni Łazarskiego i Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL