Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Felietony

Surdykowski:Nędza konserwatystów

Jerzy Surdykowski
Fotorzepa, Piotr Guzik
Czy istniejš jeszcze jacyœ konserwatyœci?

Głupie pytanie! Przecież wielu działaczy partii rzšdzšcej za nich się podaje. Nieprawda, w szacownym konserwatywnym przebraniu ukrywajš się bezbarwni oportuniœci albo jeszcze gorzej – polityczni szalbierze. Całkowitš pewnoœć będziemy mieli po uchwaleniu procedowanych właœnie ustaw o sšdownictwie i ordynacji wyborczej. Ale ktoœ je obmyœlił, napisał i głosował w pierwszym czytaniu, skoro zaszły aż tak daleko. Bo przecież nie konserwatyœci…

Kim jest konserwatysta? Do zmian podchodzi z nieufnoœciš, bo więcej szkody mogš przynieœć niż dobrego, kilka razy obejrzy każdš propozycję, nim jš poprze. Wystrzega się ustawodawczej pochopnoœci, ceni rozwišzania solidne, gdzie indziej sprawdzone. Popiera silne, lecz praworzšdne państwo, dba o sprawnoœć jego struktur. W sferze wartoœci tradycyjny, nawet z rysem autorytarnym, bo pierwszeństwo przed prawem stanowionym daje Dekalogowi i prawu naturalnemu. Jest niezbędny w każdym zrównoważonym systemie politycznym, bo chroni go przed zeœlizgnięciem w chaotyczne reformatorstwo i płynnoœć wartoœci.

Ale czy ktoœ taki opowie się za ustawami niezgodnymi z konstytucjš? Czy ktoœ taki uzna, że same zmiany personalne w sšdownictwie i podporzšdkowanie go politykom mogš zastšpić zmiany strukturalne? Czy ktoœ taki zgodzi się z poglšdem, że wystarczy tylko obsadzenie instytucji posłusznymi mianowańcami, by pozbyły się bezwładu i starych błędów? Czy ktokolwiek konserwatywnie myœlšcy zaakceptuje zmiany w ordynacji wyborczej, które może i poprawiš wynik jego partii, ale spowodujš bałagan niemajšcy sobie równych? Czy pogodzi się z chaotycznym i nieprofesjonalnym psuciem państwa, wszędzie tam, gdzie tylko jest to możliwe? Obojętnie, czy w wersji prezydenta czy PiS one różniš się jedynie stopniem łamania konstytucji i charakterów.

Niech odpowiedzš ci, którzy jeszcze uważajš się za konserwatystów. Ale gdy to, co szykujš, wejdzie w życie, stracš prawo do szlachetnego i zobowišzujšcego miana. Sami zdegradujš się do watahy politycznej łobuzerii i łowców posad, których ich przywódca – gdy miał więcej rozumu – nazwał kiedyœ trafnie: TKM.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL