Marek Cichocki: Wyrzucanie Polski z Zachodu

aktualizacja: 08.01.2017, 12:15
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Kilka dni temu amerykański dwumiesięcznik Foreign Policy opublikowała artykuł dwóch brytyjskich politologów Seana Hanleya i Jamesa Dawsona pod znamiennych tytułem: Polska nigdy nie była całkiem demokratyczna.

Wybuchł skandal i redakcja zdecydowała się na zmianę tytułu: Polska nigdy nie była tak demokratyczna, na jaką wyglądała. To jednak nie tytuł artykułu może zszokować, lecz jego treść.

Autorzy rozbudowują w nim popularne w zachodniej Europie przekonanie, że Polska czy Węgry, kraje dawnego blogów wschodniego, stały się demokratyczne tylko dzięki UE. To integracja z UE uczyniła z nich demokracje, do czego same nigdy nie byłyby zdolne. Proces integracji Europy Środkowej zakładał zainstalowanie w tych krajach nowego instytucjonalnego porządku, z którego z czasem miała wyłonić się polityczna kultura liberalnej demokracji z właściwymi dla niej normami. Ten projekt się nie powiódł, czego dowodem mają być rządy Fideszu na Węgrzech i PiS-u w Polsce. Czy można było tego uniknąć? Można, stwierdzają politolodzy: „UE mogła naciskać mocniej na bezpośrednią zmianę społeczną i dając takie samo pierwszeństwo reformie podręczników historii do szkół wyższych, wymuszeniu konkretnych rozwiązań w zakresie ochrony mniejszości czy szczegółowemu nadzorowi własności intelektualnej oraz usług finansowych”.

Jest to więc w istocie myślenie w kategoriach czysto kolonialnych. Dla każdego myślącego człowieka z naszej części Europy takie poglądy muszą być szczególnie bolesne, nie do zaakceptowania. Otwierają oczy na to, w jaki sposób jesteśmy dzisiaj widziani czasami przez liberalny mainstream Zachodu.

W Europie rozpoczyna się otwarta wojna kultur w obrębie samego Zachodu. Ponieważ w takiej wojnie fronty muszą być klarowne a ideologie spójne nikt nie będzie zważał na szczegóły i różnice. Polska czy Węgry, cała Europa Środkowa wrzucona zostaje do jednego worka z „globalnym trumpizmem” oraz populistyczną międzynarodówką. I także u nas znajdziemy zwolenników takich jasnych podziałów. Na naszych oczach dokonuje się więc intelektualna robota, której celem jest wyrzucenie naszego regionu poza wąsko zdefiniowany Zachód.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE