Eurodotacje 2017

Ministerstwo Rozwoju upraszcza dostęp do funduszy UE i system ich rozliczania

Mniej dokumentów, krótsze terminy i jednolite wytyczne to tylko wybrane uproszczenia dotyczące środków UE.
Bloomberg
Mniej dokumentów, krótsze terminy i jednolite wytyczne to tylko wybrane uproszczenia dotyczące środków UE.

Resort rozwoju chce uprościć dostęp do funduszy UE i ich rozliczania. W tym celu przygotowano nowelizację tzw. ustawy wdrożeniowej. Rząd przyjął ją 30 maja. Teraz prace nad nią zaczął Sejm. Nowela jest elementem Konstytucji Biznesu, a więc pakietu ustaw, które zakładają reformę prawa gospodarczego.

– Przedsiębiorcy, obok samorządów, to główni beneficjenci funduszy UE. Na zmianach skorzystają jednak wszyscy, którzy chcą ubiegać się o unijne środki. Chcemy uprościć cały proces związany z przyznawaniem dotacji i dalszą realizacją projektów. Wzrośnie efektywność inwestowania unijnych pieniędzy, a to będzie mieć przełożenie na wskaźniki gospodarcze – podkreśla Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju. Co konkretnie zyskają beneficjenci, w tym przedsiębiorcy?

Tylko jedne wytyczne

Jak wskazuje resort chodzi m.in. o konkursy w rundach, możliwość poprawy wniosku o dofinansowanie i o powołanie instytucji rzecznika funduszy europejskich. Jednak zdaniem Marzeny Chmielewskiej, dyrektorki Departamentu Funduszy Europejskich w Konfederacji Lewiatan najważniejsza zmiana dotyczy tzw. wytycznych. Przewidziano bowiem rezygnację z wytycznych programowych, do których stosowania beneficjenci są obecnie zobowiązani. Aktualnie muszą się oni stosować do zapisów ok. stu różnych dokumentów (wytyczne, zalecenia, instrukcje, szczegółowe opisy osi priorytetowych). To utrudnia realizację projektów. W myśl noweli beneficjent, który podpisze umowę o dofinansowanie będzie związany tylko wytycznymi Ministra Rozwoju i Finansów i to w ściśle wskazanym zakresie. Zniknie zatem obowiązek analizowania dużej liczby dokumentów.

– Choć może nie jest to zmiana spektakularna, to jednak rewolucyjna. Wymusi harmonizację przepisów i likwidację całego katalogu dokumentów. To wielkie ułatwienie – tłumaczy Chmielewska. – To uprości beneficjentom realizację projektów i jest szczególnie istotne w kontekście rozbieżności w interpretacji tych samych kwestii na poziomie wytycznych dla różnych programów – dodaje Łukasz Pupek, partner w jednej z firm doradczych.

Niby nie nowość, ale...

Ekspertka Lewiatana dobrze ocenia też, że konkursy będą mogły być dzielone na rundy (obecnie brak jasnych uregulowań w tym zakresie) co oznacza, że ci, którzy nie zdążą złożyć wniosku w danym terminie, będą mogli zrobić to w kolejnej rundzie. – Rundy to nie nowość, bo stosowało je np. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, ale inne ostrożniejsze instytucje już nie. A teraz kiedy odbywają się trudniejsze nabory, ich zamykanie nie ma sensu, bo brakuje wniosków - tłumaczy ekspertka. Za oczywistość uznaje też ograniczenie obowiązku przedkładania dokumentów np. z Urzędu Skarbowego. Chodzi o zwolnienie wnioskodawców z obowiązku dostarczenia dokumentów, które instytucja będzie mogła uzyskać sama np. zaświadczenia z ZUS.

– Cyfryzujące się przecież już urzędy zamiast żądać, sprawdzą co trzeba w publicznych systemach – mówi Chmielewska. Cieszy ją także przyspieszenie terminów w postępowaniu odwoławczym z 21 do 14 dni. Tak bowiem skrócono termin na weryfikację zasadności protestu przez instytucję, która oceniała projekt, przed jego przekazaniem do instytucji odwoławczej. Czas na rozpatrzenie protestu skróci się z 30 do 21 dni, a łączne rozpatrzenie protestu z 60 do 45 dni.

– To narzuci szybsze działanie instytucji. Z punktu widzenia firm to bardzo dobra zmiana – mówi Chmielewska.

– To istotna kwestia w kontekście nagminnego korzystania przez instytucje oceniające z możliwości przedłużenia okresu rozpatrywania protestu z 30 do 60 dni. Skrócenie tego okresu dodatkowo umożliwi np. ponowne złożenie wniosku o dofinansowanie w kolejnym naborze, co mogłoby nie być możliwe w przypadku 60-dniowego terminu na rozpatrzenie protestu – wtóruje Pupek.

W myśl noweli beneficjent nie będzie też obciążany odsetkami w przypadku spóźnienia do 14 dni ze złożeniem wniosku rozliczającego środki. To nie jedyna zmiana, która zostanie wprowadzona w ustawie o finansach publicznych. Wreszcie o interesy beneficjentów zadba rzecznik funduszy europejskich, odpowiedzialny m.in. za gromadzenie postulatów związanych z realizacją programów operacyjnych, które będą wpływały na usprawnienie systemu wdrażania. W przypadku pojawienia się problemów, udzieli wsparcia w kontaktach z instytucjami wdrażającymi fundusze UE.

Rzecznika obligatoryjnie powołają instytucje zarządzające programami (resort rozwoju i zarządy województw), a fakultatywnie inne instytucje systemu realizacji programów operacyjnych. – Dobrze, że w tych instytucjach pojawi się ktoś, kto przyjmie racje drugiej strony. Poza tym rzecznik będzie obowiązkowo składał okresowe raporty z działalności, co zweryfikuje jego aktywność i skuteczność – tłumaczy Chmielewska.

– Proponowane zmiany przyczynią się przede wszystkim do usprawnienia procesu oceny wniosków oraz zniesienia barier administracyjnych dla wnioskodawców, zarówno na etapie aplikowania, ale i później podczas realizacji projektów – podsumowuje Pupek, którego szczególnie cieszą usprawnienia w zakresie korekty we wniosku braków formalnych, tj. wydłużenie okresu dokonywania uzupełnień do 21 dni (oczywiste omyłki będą poprawiane przez instytucję z urzędu).

 

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL