Adwokaci promują swój pozasądowy wizerunek

aktualizacja: 30.03.2016, 18:32
Anisa Gnacikowska
Anisa Gnacikowska

Rozmowa z Anisą Gnacikowską, adwokatem, koordynatorką startującej 4 kwietnia kampanii informacyjnej palestry.

REDAKCJA POLECA

Z niedawnych badań opinii publicznej prowadzonych na zlecenie adwokatury wynika, że wasz zawód jest najlepiej rozpoznawalny ze wszystkich zawodów prawniczych. Po co zatem palestrze ogólnokrajowa akcja wizerunkowa w różnych mediach?

W tym samym badaniu pytaliśmy też o to, z jakimi sprawami ludzie zwracają się do adwokata. Okazało się, że jesteśmy jednoznacznie kojarzeni ze sporem sądowym i reprezentowaniem tam klientów. Tymczasem adwokat nie jest tylko obrońcą czy pełnomocnikiem w procesie. Można przecież przyjść do nas po poradę znacznie wcześniej. W naszej akcji promujemy właśnie pomoc prawną na etapie przedsądowym. Badania wykazały też, że zaledwie 8 proc. społeczeństwa korzysta z usług prawnika, zanim podejmie ważne decyzje co do swojego majątku. Większość osób szuka wiadomości np. o prawnych aspektach sprzedaży nieruchomości w Internecie czy u sąsiadów. Powstających później problemów można by przecież uniknąć, korzystając prewencyjnie z adwokata. Pomoc udzielana już po pojawieniu się problemu bywa przecież bardziej skomplikowana, a przez to droższa. Zresztą w kampanii nie będzie się pojawiał motyw adwokackiej togi. Ten strój kojarzy się z sądem, a my chcemy położyć nacisk na pozasądowy wymiar naszej pracy.

Czy będziecie promować oficjalną internetową wyszukiwarkę adwokatów?

Nie tylko. Chcemy w ogóle upowszechnić wiedzę o tym, jak znaleźć adwokata i co może on zaoferować. Zbadaliśmy, jakimi ścieżkami klient do nas dociera. Na ogół o wyborze konkretnego adwokata decyduje rekomendacja zaufanych osób, które już z niego korzystały. To oczywiście naturalne. Chcemy jednak, by do nas docierały także osoby, które nie mają wśród znajomych osób, które mogłyby nasze usługi polecić.

Do jakich grup społecznych adresujecie akcję?

Chcemy dotrzeć do osób w wieku 25-65 lat, aktywnych zawodowo. Nie obejmuje ich państwowy system bezpłatnej pomocy prawnej. To osoby, , które co chwila stają przed koniecznością podjęcia decyzji wiążącej się z dużym wydatkiem np. na zakup nieruchomości czy samochodu. Właśnie przy takich transakcjach asysta fachowego prawnika jest bardzo przydatna.

W palestrze jest opór przeciwko taki akcjom. Niektórzy adwokaci uważają, ze w ten sposób wyrzuca się w błoto pieniądze z ich składek członkowskich. Twierdzą, że najlepsi klienci są z polecenia, a nie z plakatu.

Wyniki ankiety wśród adwokatów wskazują, że 98 proc. naszego środowiska oczekuje od władz samorządu akcji promujących nasz zawód. Zauważmy, że wciąż obowiązuje zakaz reklamy naszych usług. Jeżeli taki zakaz wciąż utrzymujemy, to wielu kolegów i koleżanek, zwłaszcza młodszych , podnosi zarzut, że ci starsi są w uprzywilejowanej pozycji. Młodsi koledzy, muszą mozolnie budować swoją renomę, zmagając się z ograniczeniem reklamowania się. Gdy widzą intensywną kampanię wizerunkową radców prawnych, wskazują, że nie możemy oddawać pola w walce o klientów. Radcowie zresztą powoli osiągają swoje cele. Proszę zauważyć, że dotychczas w tłumaczeniach dialogów z amerykańskich filmów o prawnikach, zazwyczaj pojawiało się słowo „adwokat". Ostatnio, w filmie „Most szpiegów" słowo „attorney" przetłumaczono inaczej, jako „radca prawny".

Może to spisek tłumaczy przeciwko palestrze?

Raczej efekt silnej promocji samorządu radców. Najwyraźniej ich tytuł zawodowy stał się rozpoznawalny w społeczeństwie. Dlatego też nasza akcja promuje radzenie, doradztwo, a nie walkę w sądzie.

- Rozmawiał Paweł Rochowicz

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE