Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Energianews

Do rozważenia dla zużywajšcych dużo pršdu

Adobe Stock
Stawka za 1 kWh o 3 proc. niższa niż w standardowej ofercie – taka „promocyjna” oferta nie każdemu się opłaca.

Możesz się cieszyć stałš cenš energii przez trzy lata, a stawka za 1 kWh będzie o 3 proc. niższa – zachęca warszawski dystrybutor pršdu innogy Polska. Listownš ofertę kieruje do wszystkich swoich klientów indywidualnych, którzy korzystajš z najpopularniejszej taryfy G11 (z jednakowš cenš przez całš dobę we wszystkie dni tygodnia).

Cena energii w ramach oferty „Stabilny pršd" rzeczywiœcie jest niższa o 3 proc. w stosunku do ceny w taryfie „Najprostsza dla ciebie". Zamiast 0,3397 zł za kWh zapłacimy 0,3295 zł. Należy jednak zwrócić uwagę na naliczanš za każdy miesišc opłatę handlowš. W przypadku pozornie tańszej oferty wynosi ona 7,98 zł za miesišc wobec standardowych 5,28 zł za miesišc (wszystkie ceny brutto, w rozliczeniu 6-miesięcznym).

– W przypadku odbiorców zużywajšcych małe iloœci energii elektrycznej przyjęcie oferty innogy Polska „Stabilny Pršd" nie będzie skutkowało oszczędnoœciami, a może nawet spowodować wzrost rachunków – przestrzega Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. – Natomiast dla odbiorców zużywajšcych duże iloœci energii w ogólnym rachunku stała opłata handlowa rozłoży się na zużyte kWh i może przynieœć skutek w postaci oszczędnoœci.

Na niższe rachunki majš szansę te gospodarstwa domowe, których miesięczne zużycie przewyższa 300 kWh. To aż o 1/3 więcej niż standardowo zużywamy w naszych mieszkaniach.

Inni sprzedajšcy pršd z gwarancjš niezmiennoœci ceny także naliczajš opłaty handlowe. Natomiast w przypadku takich ofert PGE, Tauronu, Enei i Energi (ich spółki obrotu należš do tzw. sprzedawców z urzędu) opłaty handlowej przy taryfie G11 nie ma. Jednak zakup u nich pršdu w niestandardowej ofercie – np. z gwarancjš ceny lub usługami fachowców – oznacza wyjœcie z regulowanej taryfy i zazwyczaj wišże się z doliczeniem pewnej stawki. Przeważnie podnosi to rachunki za pršd.

Innogy – zasłaniajšc się tajemnicš handlowš – nie ujawnia, ile osób do tej pory skorzystało z propozycji (aktualna od poczštku marca do 20 maja). Nie chce też komentować swoich oczekiwań co do cen energii. Choć nie ma z tym problemu w marketingowym piœmie rozsyłanym do klientów, gdzie przestrzega ich przed wzrostem cen. – O tym, że w dłuższej perspektywie takie produkty zabezpieczajš interesy klientów, œwiadczy m.in. fakt, że tylko w marcu 2018 r. œrednia cena kontraktu BASE na Rynku Dnia Następnego (kontrakt z dostawš 1 MWh w każdej godzinie doby na rynku spot – red.) wzrosła o ponad 8 proc., a liczšc rok do roku wzrosła o blisko 38 proc. – przekonuje Sebastian Janda, dyrektor rynku masowego innogy Polska.

Odbiorca końcowy nie odczuwa jednak wprost zmiany cen hurtowych. Prezes URE, ustalajšc w grudniu taryfę na kolejny rok, bierze pod uwagę œredniš cenę z całego roku.

– Faktycznie ceny energii w hurcie mocno wzrosły. Jeszcze półtora miesišca temu było to 170 zł za MWh, a dziœ jest 195 zł. Wpływ na to majš rosnšce koszty uprawnień do emisji CO2, ale ten czynnik – będšcy efektem decyzji Komisji Europejskiej – pojawił się dopiero kilka tygodni temu. Bardziej odczujš go w rachunkach przedsiębiorcy zużywajšcy dużo energii niż gospodarstwa domowe – tłumaczy Michał Suska, prezes firmy Energomix, doradzajšcej przy wyborze oferty.

Tę od innogy uważa za słabš. Jego zdaniem takie czasowo obowišzujšce propozycje z minimalnie niższš stawkš za pršd i wyższymi opłatami stałymi nacelowane sš na podniesienie rentownoœci sprzedaży.

Rozczarowanym ofertš innogy przysługuje prawo odstšpienia od umowy. Majš na to 14 dni od jej zawarcia.

– Jeżeli minšł ten czas, warto skorzystać z bezpłatnej pomocy rzecznika konsumentów. Ten przeanalizuje dokumenty i doradzi, co w konkretnej sytuacji można zrobić – twierdzi Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK. Jak dodaje, w takich przypadkach ważne jest, czy konsument został odpowiednio poinformowany o cenie usługi.

– Klienci w razie wštpliwoœci mogš udać się do jednego z naszych salonów lub też zadzwonić pod specjalny numer telefonu, gdzie konsultanci odpowiedzš na pytania dotyczšce szczegółów oferty – przekonuje Sebastian Janda. – Dla szukajšcych oszczędnoœci, którzy się z nami skontaktujš, postaramy się znaleŸć rozwišzanie obniżajšce koszty np. dzięki zmianie profilu zużycia energii (oferta, gdzie energia w nocy i w weekendy jest tańsza).

Zawsze aktualna jest rada, żeby przeczytać regulamin i porównać stawki z tymi, jakie płacimy dotychczas.    —Aneta Wieczerzak-Krusińska

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL