ME: Atom lepszy od wiatraków na morzu

aktualizacja: 15.03.2017, 13:29
Foto: Bloomberg

Polskie Ministerstwo Energii negocjuje z Brukselą kwestie limitów emisji proponowanych w tzw. pakiecie zimowym.

REDAKCJA POLECA
15.03.2017
Zróżnicowanie lekiem dla polskiej energetyki
14.03.2017
UE: bierzcie atom
12.03.2017
Eryk Kłossowski: Prąd z Władysławowa do Kłajpedy
07.03.2017
Kupujcie świeczki, rodacy
07.03.2017
Atom, czyli energetyczna wańka-wstańka
08.02.2017
Witold M. Orłowski: Atom niezgody
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

- Proponujemy, by wskazany limit 550 kg CO2 na kWh dotyczył nie pojedynczych bloków, ale średniej emisji w całym kraju - zaznaczył Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Jeśli takie stanowisko zostałoby zaakceptowane przez KE, to rząd mógłby liczyć na notyfikację tzw. rynku mocy, czyli dopłat dla wytwórców konwencjonalnych za gotowość do produkcji energii.

W pakiecie zimowym wskazano bowiem, że bloki emitujące więcej niż wskazane 550 kg/kWh nie będą mogły korzystać ze wsparcia z pieniędzy publicznych.

W tym kontekście minister energii widzi dużą rolę wdrożenia u nas energetyki jądrowej. - Atom pomógłby nam obniżyć średnią emisję kraju poniżej wskazanego poziomu - podkreślił Tchórzewski. Pytany o koncepcję mostu energetycznego łączącego Władysławowo z Kłajpedą, służącego jako interkonektor między Polską a Litwą oraz odbierającego prąd z naszych farm wiatraków, które w przyszłości powstać mogą na Bałtyku stwierdził: Wolę atom od wiatraków na morzu. Energetyka jądrowa zapewnia prąd na stałe.

Tchórzewski dodał, że nowy model finansowania inwestycji w polską energetykę jądrową będzie gotowy nie wcześniej niż do końca pierwszego półrocza. Wcześniej jednak przedstawiciele resortu wskazywali na koniec marca.

Taki termin na decyzję strategiczną o włączeniu atomu do polskiego miksu lub rezygnacji z programu podała ME premier Beata Szydło.

Minister energii już teraz zasygnalizował, że koszt inwestycji w połowie pokryliby inwestorzy branżowi ze spółek energetycznych. Przypomnijmy, że największe udziały w atomowej spółce PGE EJ 1 (70 proc) posiada PGE. Po 10 proc. mają zaś Enea, Tauron i KGHM. - Wtedy na kolejne 50 proc. znaleźlibyśmy inwestorów instytucjonalnych nie tylko na Zachodzie, ale także i w kraju - uważa Tchórzewski. -  W perspektywie 2030 r. mógłby stanąć pierwszy blok z planowanej na trzy bloki elektrowni - dodał minister.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

POLECAMY

KOMENTARZE