Pomidory jak pelargonie

aktualizacja: 09.03.2017, 18:52
Foto: 123RF

Tej wiosny warto poeksperymentować, w skrzynce na balkonie, zamiast tradycyjnych pelargonii, posadzić ziemniaki, pomidory albo cukinię, ponieważ każda przestrzeń jest dobra do założenia ogrodu.

Przekonuje o tym dr inż. Mariusz Antolak z Katedry Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Jego zdaniem, balkony to świetne miejsce do tworzenia ogrodów. Pomagają w tym nowoczesne donice, systemy automatycznego nawadniania, drenaże, konstrukcje, po których rośliny się pną. Na balkonach można tworzyć miniaturowe zielone dachy czy ogrody wertykalne na ścianach.

Na balkonach z powodzeniem można wysadzać rośliny wieloletnie - byliny, krzewy liściaste i pnącza. Ich oferta w sprzedaży jest bogata. Na nasłoneczniony balkon idealnie nadają się takie byliny jak: rudbekie, goździki czy krwawniki. Warto posadzić też uwielbianą przez koty, kwitnącą przez cały sezon i mało wymagającą kocimiętkę. Świetnie towarzyszyły im będą trawy ozdobne - trzcinniki, kostrzewy czy miskanty, które muszą być wysadzane w większych donicach, zapewniających im lepsze warunki wzrostu.

Balkon jest idealnym miejscem do wysadzania jednorocznych i wieloletnich roślin ziołowych takich jak bazylia, majeranek, lubczyk czy oregano. Większość z nich wymaga słońca, jednak niezawodna, jadalna, prozdrowotna i efektowna mięta urośnie też w cieniu. Oprócz walorów użytkowych jest atrakcyjną rośliną ozdobną, która podczas kwitnienia jest chętnie odwiedzana przez owady.

Znakomicie sprawdzają się na balkonie sukulenty, rośliny lubiące stanowiska suche i słoneczne, praktycznie nie wymagające podlewania. Polecane są szczególnie dla osób często podróżujących. Najpopularniejszymi z nich są rojniki i rozchodniki. Dobrym rozwiązaniem są także jednoroczne tulipany, ale trzeba pamiętać o tym, by wysadzić je jeszcze jesienią.

- Trudno mówić o przestrzeni, która nie nadaje się do założenia ogrodu. Można założyć go w klimacie okołobiegunowym, podzwrotnikowym czy równikowym, w centrum miasta, małym miasteczku, wsi, ale też na balkonie. Moim zdaniem nieważny jest efekt końcowy, ale sam proces tworzenia, który rozwija, odpręża i ma funkcje terapeutyczne - wyjaśnia dr inż. Mariusz Antolak.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE