Edukacja i wychowanie

Reforma oświaty: pięć lat na zmiany w szkołach

Fotorzepa, Jakub Dobrzyński
Uczniowie podstawówek mogą być od przyszłego roku przenoszeni między placówkami.

– Przez najbliższe pięć lat sieć szkół będzie się dostosowywać do reformy. To ewolucja – tłumaczyła na wtorkowej konferencji Anna Zalewska, minister edukacji narodowej.

Dla rodziców uczniów, którzy chodzą już do szkoły podstawowej, ewolucja oznacza, że nie mogą być pewni, że ich dzieci będą kontynuować naukę w tej samej szkole. I nie dotyczy to tylko obecnych szóstoklasistów, którzy zamiast do gimnazjum pójdą do siódmej klasy szkoły podstawowej. Przepisy dają samorządom dużą swobodę. Dotyczy to wszystkich uczniów klas IV–VIII w latach szkolnych 2017/2018–2021/2022 w szkołach, w których prowadzi się co najmniej po dwa oddziały na danym poziomie.

Oznacza to, że w najbliższych latach uczniowie, którzy zakończyli nauczanie początkowe, mogą być dowolnie przenoszeni do podstawówek utworzonych w budynkach gimnazjów. Prawo pozwala na przenoszenie pojedynczych uczniów, niekoniecznie całych klas. Zasada ta działać będzie też w drugą stronę. O przeniesienie będą mogli poprosić rodzice. Dyrektor nie będzie miał jednak obowiązku przyjąć ich dziecka.

Samorząd będzie mógł zadecydować też, że w części szkół podstawowych nie prowadzi oddziałów danej klasy. Wskaże wówczas inną placówkę, w której uczeń ma wykonywać obowiązek szkolny.

– Wprowadzając reformę, ministerstwo podawało argument, że dzieciom nie należy zmieniać środowiska. A zgodnie z nowymi przepisami dzieci będą przenoszone bez zgody rodziców do innej placówki. Na przykład dziewięciolatki będą mogły zostać przeniesione do innej, odległej szkoły, niekoniecznie tej, w której uczy się ich rodzeństwo. I chodzić do jednej placówki z gimnazjalistami – mówi Dorota Łoboda ze Stowarzyszenia Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji. Dodaje jednak, że takie sytuacje zapewne nie będą częste, bo samorządy będą się starać, by reformę wprowadzić z jak najmniejszą szkodą dla dzieci.

Nowa sieć szkół

Nową sieć szkół samorządy powinny jak najszybciej zaplanować. Nie mają zbyt wiele czasu, bo do 31 marca muszą podjąć uchwały w tej sprawie. Nad wszystkim ma czuwać kurator oświaty. Przed przyjęciem uchwały o nowej sieci jej projekt trzeba będzie bowiem przesłać do kuratorium do zaopiniowania. Opinia będzie wiążąca.

Gminom łatwiej będzie prowadzić obowiązkową edukację przedszkolną. W szkole podstawowej, w której jest oddział przedszkolny, można będzie bowiem łączyć zajęcia dla dzieci sześcioletnich z zerówki z tymi prowadzonymi w klasie pierwszej. Taką możliwość przewiduje nowe prawo oświatowe w art. 96 ust 5. Jest jeden warunek: oddzielnie ma być prowadzona co najmniej połowa zajęć w zerówce i połowa obowiązkowych zajęć edukacji polonistycznej, przyrodniczej, matematycznej i języka obcego nowożytnego w pierwszej klasie.

Egzamin ósmoklasisty

Tegoroczni szóstoklasiści nie będą w tym roku pisać sprawdzianu. Za to za dwa lata przystąpią do nowego egzaminu ósmoklasisty. Przez pierwsze trzy lata obejmie on jedynie sprawdzian z matematyki, języka polskiego i języka obcego, a od roku szkolnego 2021/2022 uczeń będzie też zdawał jeden wybrany przez siebie przedmiot – biologię, chemię, fizykę, geografię lub historię.

Co ciekawe, jeśli któryś z uczniów obecnej sześcioklasowej szkoły podstawowej w latach szkolnych 2014/2015–2016/2017 uzyskał tytuł laureata lub finalisty olimpiady z jednego z przedmiotów objętych egzaminem ósmoklasisty, będzie za dwa lata zwolniony na egzaminie z tego przedmiotu. Zwolnienie to będzie równoznaczne z uzyskaniem najwyższego wyniku.

Rezultaty egzaminu ósmoklasisty przedstawione zostaną w formie procentów i na skali centylowej. Nie wpłyną jednak na wynik ukończenia szkoły. Będą natomiast stanowić jedno z kryteriów rekrutacji do szkół ponadpodstawowych.

W roku szkolnym 2019/ 2020 w pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych spotkają się dwa roczniki uczniów – pierwszy rocznik, który skończy ośmioklasową szkołę podstawą, i ostatni rocznik gimnazjalistów. Ci pierwsi spędzą w liceum cztery lata, drudzy zaś trzy. Nie będą zdawać razem egzaminu dojrzałości ani nie pójdą w tym samym czasie na studia.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL