Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Szef MSZ Litwy Linas Linkevičius: Do polskiego paszportu pasuje Częstochowa

W paszportach obywateli Litwy jest Ostra Brama. Mam nadzieję, że nie znajdzie się w polskich – mówi litewski minister spraw zagranicznych (zdjęcie sprzed wojny, gdy kaplica Ostrobramska w Wilnie była w Polsce).
materiały prasowe
Nie ingerujemy w sprawy wewnętrzne Polski. Mamy nadzieję, że dojdzie do porozumienia z instytucjami unijnymi – mówi szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius.

Rzeczpospolita: Jest jakieœ poruszenie w stosunkach polsko-litewskich. Rzšd PiS istnieje już prawie dwa lata, a nie było wizyt premierów ani w Warszawie, ani w Wilnie. Na poczštku wrzeœnia szef litewskiego rzšdu pojawi się w Polsce. Co się zmieniło?

Linas Linkevičius: Atmosfera się faktycznie zmienia, może nie bardzo szybko, ale się zmienia. Moje kontakty z kolegami w Polsce sš bardziej konstruktywne, częstsze i merytoryczne. Oczywiœcie sš sprawy nierozwišzane, w tym chyba najważniejsza pisowni polskich nazwisk na Litwie, ale premier i rzšd nad tym pracujš. Sš dobre wieœci dotyczšce edukacji mniejszoœci, władze lokalne, szczególnie w mieœcie Wilnie, podjęły ważne decyzje w sprawie statusu polskich szkół. A szkolnictwo to delikatna kwestia. Doszło też niedawno do porozumienia między Orlenem, właœcicielem rafinerii w Możejkach, a Kolejami Litewskimi. To przykłady pozytywnych zmian. Premier Saulius Skvernelis jedzie do Warszawy. A ja ponawiam zaproszenie dla ministra Witolda Waszczykowskiego do odwiedzenia Wilna, bo ja całkiem często w Warszawie bywałem, z oficjalnš wizytš w styczniu, a on w Wilnie jeszcze nie był. Zawsze przypominam, że płyniemy z Polskš w jednej łódce, mamy takie same poglšdy na zagrożenia.

Czyli jest nadzieja, że chłodna epoka w stosunkach Warszawa–Wilno się skończy? Rozumiem, że inicjatywa jest po stronie litewskiej?

Z obu stron. Wola była zawsze, ale muszš za niš iœć czyny, wydarzenia, decyzje, trendy. Myœlę, że Warszawa jest podobnego zdania. Do tanga trzeba dwojga. Sš problemy lokalne, ale trzeba patrzeć szerzej. Jesteœmy skazani na współpracę, ze względu na interes narodowy obu krajów.

W czasie, gdy pojawiajš się te znaki poprawy, polskie MSW przedstawia projekt nowego paszportu, w którym może się znaleŸć wizerunek Ostrej Bramy w Wilnie, stolicy Litwy. Czy pan to postrzega jako dowód polskiego imperializmu?

Nie wiem, skšd ta propozycja. Polska ma tyle ciekawych miejsc do pokazania w paszporcie, choćby Częstochowę, bezspornie polskš. Mam nadzieję, że propozycja nie zostanie zrealizowana. Powinniœmy się skupić na tym, co nas łšczy, a nie tworzyć nowe problemy, doprowadzać do nieporozumień czy podawać coœ w wštpliwoœć. Warto zaznaczyć, że w paszportach obywateli Republiki Litewskiej jest wizerunek Ostrej Bramy.

Rozmawiał pan na temat z szefem polskiego MSZ, namawiał go do interwencji?

W tej sprawie nie. Kontaktowaliœmy się natomiast z polskš ambasadš. Ostra Brama jest ważna i dla Litwinów, i dla Polaków, dla chrzeœcijan niezależnie od narodowoœci. Ale jak powiedziałem, mam nadzieję, że w polskim paszporcie się nie znajdzie.

Litwini często się skarżyli, że Warszawa wyrabia sobie zdanie o ich kraju przez kontakty z Akcjš Wyborczš Polaków na Litwie. Czy teraz partia Waldemara Tomaszewskiego ma wpływ na polskš politykę wobec Litwy?

Nie mam wystarczajšcej wiedzy, ale wyczuwam, że przywišzuje się zbyt wiele wagi do tego jednego Ÿródła. Zawsze mówię kolegom z Warszawy, że jest więcej Ÿródeł w polskiej mniejszoœci, nie tylko AWPL. Nie jest moim zadaniem podpowiadać, z kim rozmawiać, ale monopol na pewno nie jest najlepszym rozwišzaniem.

Wspomniał pan o wspólnych interesach, zagrożeniach. Zwišzanych, jak rozumiem, z Rosjš?

Bezpieczeństwo i obrona to priorytet, bo sytuacja jest napięta, poza tym infrastruktura, projekty energetyczne. Doceniamy stanowcze stanowisko Polski wobec budowanej przy litewskiej granicy niebezpiecznej elektrowni atomowej Ostrowiec na Białorusi. Chcielibyœmy, by podobnie się zachowali inni partnerzy w regionie. Nie możemy wymusić wstrzymania budowy, ale możemy naciskać na zachowanie standardów bezpieczeństwa. To problem dla całego regionu.

Kilka dni temu do terminalu w Kłajpedzie przypłynšł pierwszy statek z amerykańskim gazem. Czy to oznacza niezależnoœć energetycznš od Rosji?

W zdecydowanie większym stopniu niż dotychczas. Przełomem było zakończenie samego terminalu. Teraz możemy przetrwać bez rosyjskiego gazu. Musimy nadal pracować nad infrastrukturš gazowš, połšczeniami z Polskš. Energia to nie jest kwestia techniczna, lecz strategiczna. Można być w NATO i UE, ale bez niezależnoœci energetycznej nie jest się prawdziwie niezależnym. Pojawia się presja, szantaż.

Jakie jest stanowisko wobec projektu drugiej nitki gazocišgu Nord Stream?

Takie jak wobec pierwszej, negatywne. Nie traktujemy tego jak projekt biznesowy, lecz właœnie jako polityczno-strategiczny projekt Rosji. To nielogiczne, gdy mówi się o dywersyfikacji, uniezależnieniu od jednego dostawcy, a jednoczeœnie popada w coraz większš zależnoœć od Gazpromu.

Niektórzy mówiš, że rosyjski gaz jest po prostu tańszy od amerykańskiego. Ten, który przypłynšł do Kłajpedy, był droższy od rosyjskiego?

Nie będę porównywał cen. Dopiero zaczynamy sprowadzać gaz statkami. Najważniejsze, że dywersyfikacja stała się faktem i ona wpłynie na cenę. Możemy kupować na wolnym rynku, także rosyjski.

Niedawno szef liberalnej FDP, Christian Lindner, który może zostać szefem niemieckiej dyplomacji, sugerował zniesienie sankcji wobec Rosji, koniecznoœć bliskiej współpracy z niš. Nie obawia się pan, że niedługo Zachód zmieni nastawienie do Moskwy?

Cały czas trzeba się z tym liczyć. Od poczštku dyskusji o sankcjach mnożyły się wštpliwoœci, argumenty przeciw. Nie było łatwo uzyskać konsensus w sprawie sankcji. Ale jednak zostały nałożone i panuje zgoda, że powody ich wprowadzenia nie zniknęły.

Polska ma problem z Komisjš Europejskš, która zarzuca jej łamanie zasad praworzšdnoœci. Może dojœć do próby pozbawienia Polski prawa głosu w Radzie Europejskiej. Węgry zapowiedziały, że by się sprzeciwiły. Jak zachowałaby się Litwa?

Nie ingerujemy w sprawy wewnętrzne Polski. Jeżeli nawet pojawiš się problemy, mamy nadzieję, że Polska dojdzie do porozumienia z instytucjami unijnymi. Karanie byłoby przeciwskuteczne. Mamy nadzieję, że to się uda rozwišzać.   

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL