Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Donald Trump z wizytš we Francji: Emmanuel Macron przyjmuje go po cesarsku

Emmanuel Macron przyjšł Donalda Trumpa z pełnym ceremoniałem. Obaj prezydenci potrzebujš wizerunkowego sukcesu.
AFP
Emmanuel Macron przyjmuje po cesarsku prezydenta USA, bo chce być głównym partnerem Ameryki w Europie.

W czwartek po południu Emmanuel Macron pojechał na oficjalne powitanie amerykańskiego przywódcy prosto ze spotkania w Pałacu Elizejskim z Angelš Merkel. To miał być sygnał, że stoi za nim potencjał nie tylko Francji, ale także Niemiec i w ogóle całej zjednoczonej Europy. Swoisty powrót do czasów największej œwietnoœci Francji. Tym bardziej że pierwsze spotkanie obu przywódców zaaranżowano w pałacu Inwalidów przed grobem Napoleona i marszałka Ferdinanda Focha, wielkiego pogromcy Niemiec w pierwszej wojnie œwiatowej.

– Nigdy nie możemy zapomnieć, że kontekst historyczny dalece wykracza poza nasze życie – mówił jeszcze u boku Merkel Macron.

W pištek Trump będzie przyglšdał się defiladzie na Polach Elizejskich z okazji rocznicy zdobycia Bastylii. Po raz pierwszy od ćwierć wieku wezmš w niej udział amerykańscy żołnierze: to ma być hołd dla USA, które 100 lat temu przystšpiły u boku Francuzów i Brytyjczyków do Wielkiej Wojny.

Zmiana ról

– Macron chce być poœrednikiem między Amerykš i Europę, bo nikt inny nie może przejšć tej prestiżowej roli. Z powodu Brexitu brytyjski rzšd jest bardzo słaby, jego wpływ na Europę niewielki. Trump z kolei ostro zaatakował Niemcy z powodu nadwyżki handlowej, a Merkel odpowiedziała na szczycie G20 atakiem na amerykański protekcjonizm i torpedowanie walki z ociepleniem klimatu – mówi „Rzeczpospolitej" Sophia Besch, ekspertka Centre for European Reform w Londynie.

I rzeczywiœcie na konferencji z Macronem Merkel nie nazwała już USA „przyjacielem", a jedynie „partnerem". Podkreœliła też, że „nie można wiecznie liczyć na innych, trzeba wzišć swój los we własne ręce".

W trakcie wizyty Trumpa w Paryżu role zostały rozpisane w taki sposób, że przez chwilę można było odnieœć wrażenie, iż to Francja, choć ma siedmiokrotnie mniejszš gospodarkę od amerykańskiej, jest w tym tandemie potęgš rozgrywajšcš. Ale prezydent USA zgodził się na taki układ i zaledwie trzy dni po powrocie z Europy znów poleciał przez Atlantyk Air Force One, bo i jemu ceremonie nad Sekwanš sš na rękę.

– Przyjęcie w Mieœcie Œwiateł przez Macronów to zdaniem prezydenta coœ cudownego – powiedział przed odlotem dziennikowi „Le Figaro" bliski współpracownik Trumpa.

Bo też amerykański przywódca ucieka z Waszyngtonu przed burzš politycznš spowodowanš coraz jaœniejszymi dowodami, że jego sztab wyborczy w zeszłorocznej kampanii współpracował z Kremlem, aby skompromitować Hillary Clinton. Miliarder może się więc przez chwilę ogrzać w blasku popularnego, młodego francuskiego przywódcy, pokazać Amerykanom, że nie jest jednak pariasem na œwiecie.

Podobnemu celowi służyła z jego punktu widzenia wizyta w Warszawie. Tyle że Macron przygotował się do niej inaczej niż Andrzej Duda. 25 maja w Brukseli silnym uœciskiem dłoni pokazał, że jest równym partnerem dla Trumpa, póŸniej zaœ hasłem „make our planet great again" stanšł na czele krucjaty przeciw szkodliwej dla klimatu polityce Waszyngtonu. Teraz jednak Paryż przeszedł do następnego etapu: próby podjęcia partnerskiej współpracy z Amerykš, nie tylko w sprawie klimatu, ale także walki z terroryzmem, pomocy dla krajów Sahelu, utrzymania wolnego handlu.

Czy Macron rzeczywiœcie zdoła wpłynšć na politykę USA?

– Nie wierzę w to. Każda wizyta zagraniczna Trumpa przebiegała znakomicie, po czym amerykański prezydent wszystko odwracał. Tak było z Putinem w sprawie zabezpieczenia cyberprzestrzeni, tak było z prezydentem Korei Południowej w sprawie wymiany handlowej. Trump nie zmienił zdania tylko po wizycie w Polsce, której rzšd najwyraŸniej podziela wartoœci obecnej amerykańskiej administracji – mówi „Rzeczpospolitej" Guy Sorman, znany francuski intelektualista.

Wspólny myœliwiec

Nic bardziej nie uosabia różnicy stylu i wartoœci obu przywódców niż ich małżonki – Melania, była modelka, o ćwierć wieku młodsza od Trumpa, i Brigitte, dawna nauczycielka Macrona, o ćwierć wieku od niego starsza. Ale i w tym przypadku to strona francuska w znacznym stopniu narzuciła program wizyty: obie panie odwiedziły szpital Necker specjalizujšcy się w pomocy ciężko chorym dzieciom, po czym obejrzały katedrę Notre Dame i wyruszyły na przejażdżkę po Sekwanie, aby na koniec zjeœć z mężami kolację w restauracji Jules Verne na wieży Eiffla.

Macron potrzebuje dyplomatycznego sukcesu w relacjach z Amerykanami, bo na razie na polu europejskim wiele nie osišgnšł. W czwartek w trakcie konsultacji międzyrzšdowych z Niemcami nie było postępu w kluczowej dla francuskiego prezydenta reformie strefy euro. Kanclerz co prawda nie wykluczyła możliwoœci powołania budżetu dla unii walutowej oraz ministra finansów, ale plany w tej sprawie przedstawiła bardzo mgliœcie. Mówiono więc o sprawach mniej ważnych: budowie w dalekiej przyszłoœci wspólnego francusko-niemieckiego myœliwca, intensyfikacji nauki niemieckiego we francuskich szkoła, pomocy Niemiec dla krajów Sahelu.

Zaœ na konferencji prasowej Macron w pierwszej kolejnoœci wymienił współpracę w walce z dumpingiem socjalnym i zmianę unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych, wskazujšc, że kompromis omawiany teraz w Brukseli „nie idzie wystarczajšco daleko w zapewnieniu, że za tę samš pracę wszyscy otrzymujš tę samš płacę".

– Przed wyborami do Bundestagu Merkel nie chce podejmować żadnych zobowišzań, bo nawet jeœli jej zwycięstwo jest prawdopodobne, to wiele zależy od tego, kto będzie jej partnerem koalicyjnym. Jeœli okaże się nim liberalna FDP, Berlina zachowa ortodoksyjne podejœcie do finansów i nie pójdzie na żadne ustępstwa wobec Macrona w sprawie strefy euro. Inaczej, jeœli to będzie koalicja z SPD – uważa Sophia Besch.

Zdaniem Guy Sormana Merkel jest bardzo zawiedziona pierwszymi tygodniami rzšdów francuskiego prezydenta: „Francja ma najbardziej rozbudowany sektor publiczny w krajach OECD, ale Macron nie zrobił nic, aby ograniczyć wydatki państwa, dług. Francja poza Hiszpaniš pozostaje jedynym krajem Unii objętym procedurš nadmiernego deficytu. Nawet Grecji udało się z niej wyjœć".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL