Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Donald Trump w Polsce: Wizyta, która budzi zazdrość

Donald Trump 5 lipca przyleci do Warszawy, następnego dnia będzie w Hamburgu
AFP
Przyjazd Trumpa do Polski odtworzy podział na starš i nowš Europę – obawia się Zachód. Warszawa uspokaja.

Amerykański przywódca przyleci na szczyt G20 do Hamburga 6 lipca, dzień po wizycie w Warszawie. Jednak przygotowania w Niemczech i Polsce przebiegajš w zupełnie innym stylu.

– To ma być wizyta, która podkreœla jednoœć œwiata euroatlantyckiego, spotkanie prezydenta USA z 12 krajami, które chcš budować bardziej spójnš Unię poprzez umocnienie spójnoœci Europy Œrodkowej – powiedział w czwartek „Rz" Krzysztof Szczerski, minister ds. zagranicznych w Kancelarii Prezydenta.

Bardzo trudne spotkanie

Ale w tym samym czasie Angela Merkel wystšpiła w Bundestagu z bardzo bojowym przemówieniem, w którym ostrzegła, że rozmowy w Hamburgu „będš bardzo trudne". – Różnica zdań jest oczywista i byłoby nieuczciwe jš ukrywać – uznała kanclerz.

Także agenda obu spotkań jest radykalnie odmienna.

– Po raz pierwszy od dawna, a być może w ogóle po raz pierwszy zasišdziemy za stołem jako realni sojusznicy, bo w Polsce sš amerykańskie wojska, jest terminal LNG w Œwinoujœciu, poprzez który Amerykanie dostarczajš gaz, jesteœmy też państwem otwartym na amerykańskie inwestycje – mówi minister Szczerski, choć przyznaje, że wszystko to jest zasługš starań „kolejnych polskich rzšdów" oraz decyzji Baracka Obamy, których Donald Trump nie odwołał.

Merkel chce natomiast, aby rozmowy G20 skoncentrowały się na ratowaniu paryskiego porozumienia o ograniczeniu zmian klimatycznych, mimo że Trump zapowiedział, iż wycofa się z tej umowy. Kanclerz ma już zapewnienie prezydenta Chin Xi Jinpinga i premiera Indii Narendry Modiego, że nadal będš trzymali się podjętych zobowišzań w sprawie redukcji CO2. A to oznacza, że w Hamburgu amerykański prezydent znajdzie się przynajmniej w tej sprawie w izolacji.

– Chcemy podjšć to egzystencjalne wyzwanie. Nie możemy i nie będziemy czekać, aż ostatnia osoba na Ziemi uzna naukowe ustalenia w sprawie zmian klimatycznych – powiedziała Merkel, którš czekajš we wrzeœniu wybory do Bundestagu (11 proc. Niemców ma zaufanie do Trumpa – wynika z sondażu waszyngtońskiej Fundacji Pew).

Kanclerz chce także uzyskać poparcie większoœci przywódców państw G20 w innych obszarach, gdzie nie zgadza się z Trumpem, jak utrzymanie wolnego handlu, pomoc dla uchodŸców, poparcie dla działania organizacji międzynarodowych. W czwartek swoje stanowisko na G20 konsultowała z przywódcami Francji, Włoch i Hiszpanii, choć ten ostatni kraj nie należy do grupy 20 największych gospodarek œwiata.

– Byłoby naturalne, gdyby Niemcy, jako gospodarz szczytu w Hamburgu, zaprosiły na to spotkanie Polskę – przyznaje Krzysztof Szczerski. Niemcy uważajš jednak, że „nie należy tworzyć nowych formatów", choć podkreœlajš, że „nic nie jest tu wymierzone przeciwko Polsce".

Weimar: Merkel naciska na Macrona

Polska będzie pierwszym krajem Europy, który Trump odwiedzi w ramach wizyt dwustronnych. To ubodło duże kraje Unii: Emmanuel Macron właœnie powtórzył zaproszenie dla Trumpa do udziału w obchodach 14 lipca (zostało przyjęte).

– Bardzo wiele osób w Europie niechętnie przyjęło wiadomoœć, że to właœnie do Warszawy najpierw przyleci Trump. Stšd szukajš wszelkich sposobów, aby atmosfera wokół tej wizyty była zła – uważa Krzysztof Szczerski.

Jak ustaliła „Rz", w Berlinie, ale także w Paryżu „będš bardzo uważnie œledzić przebieg wizyty prezydenta USA w Polsce". Na razie nikt nie wie, co znajdzie się w przemówieniu Trumpa na placu Krasińskich, ale nasi rozmówcy obawiajš się, że może on uzależnić utrzymanie gwarancji bezpieczeństwa od wysokoœci wydatków na obronę poszczególnych państw, szukać poparcia Polski dla utrzymania wysokiego poziomu emisji dwutlenku węgla i protekcjonizmu handlowego. Potencjalnym tematem spornym z krajami zachodnimi jest też decyzja Senatu USA o nałożeniu sankcji na firmy, które należš do konsorcjum budujšcego gazocišg Nord Stream 2.

To wszystko może mieć wpływ na odbudowę stosunków między Warszawš i Paryżem, a w szczególnoœci organizacji pod koniec sierpnia szczytu Trójkšta Weimarskiego we francuskiej stolicy. Z naszych informacji wynika, że Francuzi się wahajš, czy zwołać to spotkanie, bo ich zdaniem nie wiadomo, czy „będzie wystarczajšca materia do omawiania". Na reanimację Weimaru naciska jednak Merkel.

– Narracje o starej i nowej Europie niczego dziœ nie wyjaœniajš. To niektórzy zachodni politycy cały czas promujš scenariusze podziału. My jesteœmy promotorami jednoœci – nie tylko jednoœci UE, ale całego Zachodu. Dlatego sugestie, byœmy zamykali się klaustrofobicznie na USA, sš szkodliwe. Mamy wcišż wspólne interesy, szczególnie bezpieczeństwa. Obrażanie się na Donalda Trumpa w niczym nie pomoże – zapewnia „Rz" Konrad Szymański, minister ds. europejskich.

W spotkaniu z Trumpem wezmš udział przywódcy bardzo różnych krajów. Litwa, Łotwa i Estonia z powodu egzystencjalnego zagrożenia ze strony Rosji nie zrobiš niczego, co pogorszy ich stosunki nie tylko z Amerykš, ale także Niemcami. Ale już znacznie bardziej sceptyczne podejœcie do Berlina ma również zaproszony do Warszawy Viktor Orban.

– Po zimnej wojnie w sposób naturalny zostały odbudowane połšczenia wschód–zachód. Teraz czas na większš spójnoœć na linii północ–południe. Ale to jest problem nie tylko naszego regionu, lecz także strefy euro – mówi Krzysztof Szczerski.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL