Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

“Der Spiegel”: Polska klasa średnia walczy

Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Fot. NurPhoto/M. Wlodarczyk
picture-alliance/dpa
"Jarosław Kaczyński chce zmienić kraj w nacjonalistyczny, antyzachodni i arcykatolicki. Sprzeciwia się temu ruch protestacyjny, który tworzš lewicowi aktywiœci, dziennikarze oraz były premier ” - pisze "Der Spiegel".

"Der Spiegel" informuje o sobotnich demonstracjach KOD-u w obronie wolnoœci słowa i mediów, w których uczestniczyło około dwudziestu tysięcy ludzi nie tylko w Warszawie, lecz także w Łodzi, Berlinie, Londynie i w Pradze. Wœród protestujšcych znaleŸli się - jak czytamy dalej - aktywiœci gejowscy, ekolodzy i weterani z ruchu antykomunistycznego, katoliccy konserwatyœci oraz wielu zwykłych obywateli, którzy obawiajš się, że narodowi konserwatyœci z PiS przebudujš państwo zgodnie ze swoim planem oraz ograniczš wolnoœć - zaznacza hamburski magazyn.

Natychmiast po zwycięstwie wyborczym pod koniec paŸdziernika, rzšd rozpoczšł "narodowš rewolucję" na wzór Węgier - przypomina tygodnik i dodaje, że Polska to nie Węgry. Kaczyński jest teraz narażony na ruch protestacyjny, który z tygodnia na tydzień przycišga coraz więcej zwolenników. "W przeciwieństwie do Węgrów Polacy sš przyzwyczajeni do sukcesu. Od 25 lat roœnie gospodarka i to przyniosło ze sobš pewnš siebie, zamożnš i oczarowanš Europš klasę œredniš, która teraz wychodzi na ulicę, aby walczyć o wolnoœć" - informuje "Der Spiegel".

Zdaniem ludzi z otoczenia Kaczyńskiego, szef PiS-u bardziej obawia się protestów w swoim kraju niż sprzeciwu UE czy unijnej kontroli praworzšdnoœci w Polsce. Jego celem jest bowiem "spełnienie misji i reprezentowanie interesów wszystkich Polaków. Dlatego w tych dniach - wyjaœnia magazyn - Kaczyński silniej wyraża swojš niechęć wobec opozycji ("zdrajców narodu", "Polaków gorszego sortu") niż UE". Przewodniczšcy PiS-u zalicza do opozycjonistów takich ludzi, jak np. Mateusz Kijowski, założyciel Komitetu Obrony Demokracji (KOD). Tygodnik przypomina pokrótce okolicznoœci powstania ruchu społecznego, a także biografię Kijowskiego.

"Der Spiegel" zwraca uwagę, że do osób, które nie skorzystały wystarczajšco na okresie po przełomie lat 1989/90, należš nie tylko starsi i robotnicy, lecz także wielu młodych ludzi. Tym ostatnim partia PiS zawdzięcza swoje zwycięstwo w wyborach. W odróżnieniu od pokolenia Kijowskiego, urodzeni po 1989 r. "idš przez życie ze Ÿle płatnš i tymczasowš pracš". "Uczucie niepewnoœci po utracie posady nie jest obce Kamilowi Dšbrowie" - pisze hamburski magazyn i wskazuje na przyczyny zwolnienia tego dziennikarza: "PiS nie chce pluralizmu w kulturze i mediach, lecz jednolitej narracji" - cytuje byłego szefa radiowej Jedynki tygodnik i dodaje, że narracja PiS ma taki charakter: "Polacy sš dumnym, katolickim narodem, któremu zwłaszcza Niemcy i Rosjanie dali się we znaki. Jednak Polska zawsze dochodziła do siebie i występowała przeciwko swoim okupantom. Dla Polaków historia ma znaczenie szczególne, to "epos, który jednoczy naród przeciwko wrogom wewnętrznym i zewnętrznym". "Der Spiegel" twierdzi, że Jarosław Kaczyński życzy sobie Polski "katolickiej i wolnej od zachodnich dziwactw takich, jak małżeństwa homoseksualne lub przesadna goœcinnoœć wobec syryjskich uchodŸców wojennych".

W dalszej częœci tekstu wspomniany wczeœniej Dšbrowa wskazuje na kolejny projekt Kaczyńskiego, czyli "reinterpretację katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem". Niemiecki magazyn przypomina, że dla narodowych konserwatystów przyczynš œmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych osób na pokładzie rzšdowego samolotu był zamach przeprowadzony przez rosyjskie służby specjalne. W opinii Dšbrowy "Kaczyński czuje się otoczony przez ciemne moce, które sš nastawione wrogo wobec Polski. Dlatego też uprawia politykę w podobny sposób - za pomocš tajemniczych œrodków". Dziennikarz podaje jako przykład powierzenie Mariuszowi Kamińskiemu stanowiska koordynatora ds. służb specjalnych, co może - jego zdaniem - prowadzić w przyszłoœci do prowokacji. Były szef radiowej Jedynki wyraża swoje zadowolenie z faktu, że UE "weŸmie pod lupę" stan polskiej demokracji.

Podobnego zdania jest też były premier Kazimierz Marcinkiewicz - pisze "Der Spiegel" i przypomina, że ów "gorliwy katolik i nauczyciel matematyki" sprawował swój urzšd "rzetelnie i niepostrzeżenie" tylko przez osiem miesięcy. Potem Kaczyński odsunšł Marcinkiewicza od kierowania rzšdem, gdy ten stał się za bardzo samodzielny. Marcinkiewicz "chce uczestniczyć w następnej demonstracji w obronie wolnoœci słowa, ponieważ martwi się o Polskę"- czytamy na łamach magazynu.

 

ródło: Deutsche Welle

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL