Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dyplomacja

Kim grozi zerwaniem rozmów, nim się zaczęły

AFP
Pjongjang odmówił spotkania z wysłannikami Seulu i sugeruje, że nie dojdzie również do rozmów z prezydentem Trumpem.

– To celowa wojenna prowokacja i skandaliczne wyzwanie wobec ostatnich deklaracji – poinformowała północnokoreańska agencja prasowa KCAP. Gniew Pjongjangu wywołały ogromne ćwiczenia lotnicze amerykańsko-południowokoreańskie „Max Thunder”.

Prowadzone co roku, obecne zaczęły się 11 maja i bierze w nich udział około 100 samolotów, w tym bombowce strategiczne B-52. W odpowiedzi na poprzednie takie manewry w 2017 roku Korea Północna przeprowadziła własne – największe w historii – ćwiczenia artylerii. Działa ustawione na plażach we wschodniej częœci Półwyspu strzelały w morze.

Teraz zaœ Pjongjang odmówił wysłania przedstawicieli na rozmowy w Panmundżomie z dyplomatami południowokoreańskimi. Zaplanowane na œrodę odwołano zaledwie dwie godziny przed ich rozpoczęciem.

„Stany Zjednoczone będš musiały dokładnie przemyœleć przyszłoœć zaplanowanego szczytu Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej i USA” – dodała agencja KCAP, sugerujšc że może nie dojœć do zaplanowanego na 12 czerwca w Singapurze spotkania Donalda Trumpa i komunistycznego lidera Kim Dzong Una. Jednakże przedstawicielka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert poinformowała, że Waszyngton nie otrzymał żadnej oficjalnej zmiany stanowiska Pjongjangu i cały czas przygotowuje spotkanie.

Jednoczeœnie Pentagon zapowiedział, że przewidziane na dwa tygodnie manewry Max Thunder będš kontynuowane. Mimo że Pjongjang uważa, iż ćwiczone tam jest uderzenie na Północ.

– Nie interesujš nas już rozmowy, których celem byłoby zapędzenia nas do kšta i zmuszenie do jednostronnej rezygnacji z arsenału atomowego – po oœwiadczeniu rzšdowej agencji podniósł napięcie północnokoreański wiceszef MSZ Kim Kye-gwan. Szczególnš złoœć Pjongjangu wywołało powoływanie się doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona na przykład Libii, którš zmuszono do oddania swoich zapasów broni masowego rażenia.

– Sposobem działania Korei Północnej jest prowokacja: testujšc broń atomowš, rakiety czy proszšc o negocjacje, a potem cišgajšc nas miesišcami i latami na kolejne rozmowy. Teraz nawet nie doczekali poczštku negocjacji i już zaczęli sprawiać problemy – powiedział amerykański ekspert Harry Cazianis o sposobie działania Pjongjangu.

– Nadal nie mamy pewnoœci, czy Kim chce porozumienia i co będzie chciał w zamian. Dotychczas niezbyt jasno przedstawiał to, czego chce. Mówił mniej więcej tak: wiecie, przydałby się jakiœ rodzaj gwarancji bezpieczeństwa (po likwidacji arsenału atomowego Pjongjangu – red.) – mówiła kilka tygodni temu Patricia Kim, ekspert z Council on Foreign Relations. – Jestem pewna, że poprosi w końcu o jakšœ korektę amerykańskiej obecnoœci wojskowej (na Półwyspie Koreańskim – red.), ćwiczeń wojskowych itd. No i oczywiœcie o złagodzenie sankcji i gospodarcze bonusy – przestrzegła.

Jednoczeœnie jednak Seul już zapowiedział, że chce, by amerykańskie wojska pozostały u nich. Obecnie amerykańscy dowódcy nie wykluczajš natomiast, że w ćwiczeniach „Max Thunder” nie wezmš udziału bombowce strategiczne B-52, co byłoby rodzajem gestu dobrej woli ze strony Waszyngtonu.

USA z kolei znajdujš się pod stałym naciskiem Korei Południowej. – Seul formalnie nie podpisał zawieszenia broni w 1953 roku, gdyż komuniœci odmówili uznania drugiego państwa koreańskiego. Teraz Pjongjang zmienił podobno zdanie i to wywołuje entuzjazm w Korei Południowej, bo otwiera to możliwoœć podpisania traktatu pokojowego – wyjaœnił Gary Samore, były doradca Obamy.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL