Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dobra osobiste

Dobra osobiste: za hałaśliwe imprezy lokatorów właściciel zapłaci 30 tys. zł - wyrok Sšdu Apelacyjnego

Fotolia
Nie można bezkarnie pozbawiać sšsiadów snu, wynajmujšc mieszkanie hałaœliwym lokatorom.

We wtorek Sšd Apelacyjny w Warszawie przyznał właœcicielce mieszkania Annie S. (dane zmienione) zadoœćuczynienie w wysokoœci 30 tys. zł. Zapłaci je właœcicielka sšsiedniego mieszkania. Jej najemcy od wielu lat swoim zachowaniem zatruwajš życie Annie M.

Chodzi o atrakcyjne mieszkanie w samym centrum Warszawy. Jego właœcicielka mieszka w Białymstoku, a na warszawskim lokalu zarabia. Najpierw wynajmowała je studentom z zagranicy, którzy urzšdzali przez cały tydzień do białego rana bardzo głoœne imprezy. Potem postanowiła je wynajmować na kilka dni. Nowi lokatorzy również byli bardzo głoœni i agresywni. Nie reagowali na żadne proœby.

Policja, która przyjeżdżała na wezwanie Anny M., była bezradna. Właœcicielce lokalu było zaœ obojętne, jak zachowujš się najemcy. Anna M. nie mogła normalnie funkcjonować. Spała tylko, gdy kończyły się imprezy, czyli rano, o godz. 6. Ze względu na ucišżliwe sšsiedztwo nie zamieszkała też u niej matka, którš chciała się opiekować.

Anna M. zaczęła szukać pomocy w spółdzielni mieszkaniowej, do której należał budynek. Ta rozważała wystšpienie z pozwem do sšdu o zlicytowanie mieszkania, m.in. za rażšce i uporczywe występowanie przeciwko obowišzujšcemu porzšdkowi domowemu. Gdy jednak się dowiedziała, że musi zapłacić w sšdzie 5 proc. wartoœci sporu (tj. mieszkania), wycofała się.

Anna M. postanowiła więc sama walczyć w sšdzie. Wystšpiła o 50 tys. zł zadoœćuczynienia do Sšdu Okręgowego w Warszawie. Zarzuciła w nim naruszenie jej dóbr osobistych. Chodziło o prawo do prywatnoœci, odpoczynku, poczucia bezpieczeństwa oraz do wykonywania pracy. W pozwie powołała się także na przepisy kodeksu cywilnego o imisji.

Sšd nie miał wštpliwoœci, że doszło do naruszenia dóbr osobistych. Intensywne zakłócanie ciszy doprowadziło do naruszenia jej prawa do spokojnego mieszkania oraz odpoczynku. Sšd podkreœlił, że nie tylko Anna M. nie może normalnie funkcjonować, ale i i jej sšsiedzi. Przyznał jej zadoœćuczynienie wysokoœci 6 tys zł. Wówczas Anna M. odwołała się do sšdu apelacyjnego, a ten zwiększył je o 24 tys. zł. Zdaniem SA sšd pierwszej instancji nie wzišł pod uwagę wszystkich czynników naruszajšcych dobra osobiste. Skoncentrował się na prawie do spokojnego mieszkania i prawie do odpoczynku. A Anna M. nie mogła prowadzić normalnego życia.

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL