Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane osobowe

Dane osobowe przed komisjš śledczš i weryfikacyjnš: ksywy nie mogš skrywać nazwisk

Jeden z kupców roszczeń do nieruchomoœci warszawskich Marek M. (P) stawił się jako strona postępowania, przed komisjš weryfikacyjnš ds. reprywatyzacji, 31 bm. w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwoœci w Warszawie. Marek M. ma prokuratorskie zarzuty w innym œledztwie ws. warszawskiej reprywatyzacji. Komisja na posiedzeniu zajmuje się reprywatyzacjš nieruchomoœci przy ul. Nabielaka.
PAP/Paweł Supernak
Nie ma podstaw do krycia nazwisk pod inicjałami lub gangsterskimi ksywami przed komisjš œledczš i weryfikacyjnš.

Przed komisjami ds. Amber Gold i weryfikacyjnš często padajš okreœlenia w rodzaju: państwo P., pan P., pan O., mecenas N., „Tygrys" itp., zarówno z ust członków komisji, jak i œwiadków oraz pełnomocników. ?To nowe zjawisko, dla którego nie ma podstaw prawnych – zgodnie wskazujš prawnicy zajmujšcy się tematykš dóbr osobistych.

Pseudojawnoœć, pseudoochrona

W przepisach regulujšcych postępowanie przed obiema komisjami nie ma dla ich członków czy œwiadków nakazu ukrywania danych takich osób. Kodeks postępowania karnego stosowany posiłkowo przed komisjš œledczš czy też kodeks postępowania administracyjnego stosowany przed komisjš weryfikacyjnš, owszem, przewidujš wyłšczenie jawnoœci posiedzenia czy inne obostrzenia, ale tylko dla prasy.

– Można wręcz wskazać, że precyzja pytania o działania konkretnej osoby wymaga podania jej danych – ocenia adwokat Dariusz Pluta. – Tak samo odpowiedŸ œwiadka, aby nie było wštpliwoœci, kogo i czego zeznanie dotyczy, bo będzie to tworzyło materiał dowodowy.

– Posługiwanie się przez członków komisji inicjałami jest nie tylko błędne, ale i absurdalne. Celem postępowania karnego, a także prac komisji jest przecież dotarcie do prawdy, a to wymaga precyzji – mówi adwokat Zbigniew Krüger. – Tymczasem Marcin P. to może być zarówno szef Amber Gold, jak i zupełnie inna osoba.

Komisja to nie gazeta

O ochronie personaliów mówi natomiast prawo prasowe: prasa nie może publikować danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie prokuratorskie lub sšdowe, chyba że prokurator lub sšd uchyli ten zakaz.

– Trzeba odróżniać postępowanie przed komisjš od postępowania karnego, w konsekwencji relacje medialne z jednego lub drugiego. Poza tym ani komisja, ani œwiadkowie takim rygorom nie podlegajš – wskazuje adwokat Krzysztof Czyżewski.

– Prawo prasowe ma chronić prywatnoœć podejrzanych i oskarżonych i ochrona ta musi być rzeczywista, a nie fasadowa. Jeżeli stronš postępowania jest osoba, którš łatwo zidentyfikować, to użycie inicjału i tak do tego nie wystarczy, a nieraz jest wręcz absurdalne – dodaje mecenas Krüger.

Czym zatem tłumaczyć ten nowy zwyczaj?

– Ta ostrożnoœć ma chyba ograniczać ryzyko roszczeń stawianych przez takie osoby. I choć jest zrozumiała w relacjach prasowych, to nie w pracach komisji – mówi mec. Pluta.

– Nawet na gruncie postępowania karnego trudno uzasadnić zakaz ujawniania danych osób bioršcych w udział w jawnej rozprawie, kiedy na wokandzie wiszš i nazwiska, a wokół mrowie kamer i mikrofonów – wskazuje Jerzy Naumann, adwokat zajmujšcy się prawem prasowym. – Jak to się ma do jawnoœci życia publicznego? Nie wiadomo. A jak do domniemania niewinnoœci? Także nie wiadomo. Ta udawana anonimizacja na kilometr tršci fałszem. Ma wręcz odwrotny skutek. To właœnie jawnoœć danych sprzyja zaufaniu do słusznoœci werdyktu sšdowego – podsumowuje mec. Naumann.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL