Dane gospodarcze

Zagadka słabych wyników polskiego eksportu

Być może dane GUS zaniżają dynamikę eksportu
Fotorzepa, Marta Bogacz
W II kwartale wartość naszej sprzedaży zagranicznej wzrosła o zaledwie 2,8 proc. rok do roku, choć w światowym handlu panowała najlepsza koniunktura od sześciu lat.

Według holenderskiego urzędu statystycznego, jedynej bodajże instytucji, która na bieżąco monitoruje aktywność w światowym handlu, wolumen międzynarodowej wymiany towarowej w II kwartale powiększył się o ponad 4 proc. rok do roku. Był to wynik nieco słabszy niż w I kwartale, ale poza tym najlepszy od 2011 r.

Na tym tle dane GUS, wedle których realna (skorygowana o wpływ zmiany cen) dynamika polskiego eksportu w II kwartale była najniższa od I kwartału 2013 r., są rozczarowujące. Dla porównania w pierwszych trzech miesiącach 2017 r. sprzedaż zagraniczna polskich firm zwiększyła się o ponad 8 proc. rok do roku.

Dlaczego pomimo dynamicznego rozwoju globalnej wymiany handlowej oraz najlepszej od lat koniunktury w strefie euro, która jest głównym odbiorcą polskiego eksportu, ten ostatni tak ostro wyhamował? – Część odpowiedzi może stanowić negatywny efekt kalendarzowy. W tym roku w II kwartale mieliśmy tylko 61 dni roboczych, o dwa mniej niż w tym samym okresie ub.r. – powiedział „Rzeczpospolitej" Miroslav Novák, analityk firmy AKCENTA, realizującej i zabezpieczającej transakcje walutowe firm. Jak dodaje, w II kwartale spadła też dynamika eksportu Niemiec, co mogło się przełożyć na wyniki polskich poddostawców tamtejszych firm.

– Z przedsiębiorstw płyną sygnały, że mają problem z realizacją zamówień ze względu na ograniczenia mocy produkcyjnych – dodał Piotr Bielski, ekonomista z BZ WBK. Jak jednak zaznaczył, te ograniczenia, wynikające głównie z niedoboru pracowników, dopiero zaczną obniżać dynamikę eksportu. – Bariera podażowa może się rzeczywiście pojawić, ale tego, że już wystąpiła, dane nie potwierdzają – przyznał Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

Nawiązał do danych NBP, według których wartość polskiego eksportu towarów w II kwartale zwiększyła się, licząc w euro, o 8,6 proc. rok do roku, po 11,7 proc. w I kwartale. Licząc w złotych, dynamika eksportu zahamowała do 4,7 proc. z 10,8 proc. Tych statystyk, dotyczących eksportu w cenach bieżących, nie da się bezpośrednio porównać z danymi GUS. Rozbieżności są jednak zbyt duże, aby dało się je wyjaśnić zmianą cen polskiego eksportu.

– W ub.r. dane GUS pokazywały, że eksport mocno przyspieszył, szczególnie w II kwartale. Inne dane tego nie potwierdzały. Być może teraz wyhamowanie eksportu w danych GUS to po prostu efekt wysokiej bazy odniesienia sprzed roku. Inaczej mówiąc, być może rok temu dane GUS zawyżyły dynamikę eksportu, a teraz ją zaniżają – zastanawia się Bielski.

Ekonomiści banku Credit Agricole podkreślają w poniedziałkowym raporcie, że polski eksport korzysta na dobrej koniunkturze w strefie euro. Przewidują, że w całym 2017 r. jego realna wartość zwiększy się o 7,3 proc. po zwyżce o 9 proc. w ub.r.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL